godność

O dwóch takich, co ukradli godność

Pierwszy piątek miesiąca,
Dzień bardzo ładny,
Pan Nietoperz i Avistak,
Zaplanowali intrygę na skalę pieniądza,
I tak się w Księstwie nie pozornie działo,
Że obojgu korupcji się zachciało,
Ukartowali przekazy , pieniężne,
W ministerstwie kultury,
By niby szkaradnie ośmieszyć gazety,
W wir intrygi popchnąć Sarmacji życie,
Czas stanął w miejscu…
Co będzie dalej?
Zaintrygowani Sarmaci przeczytali,
Już Brama już Talki,
Już i Gońcy piszą,
Nie spodziewają się zasadzki,
Tam baron tam Avi-stak,
Za naszymi plecami drwią i knują dalej,
Co będzie potem?
„Przekupimy ich, a tych co się nie da
bomba połaskocze”,
Tak powiadał Baron,
Może Avistak?
Już nikt nie pamięta,
Wir nagle się przerwał,
Na jaw wyszła intryga,
Serca wróciły do normalnego toku,
Czyżby?
Te oszczerstwa, oszustwa to normalny tok?
Sarmacka godność uderzona została…
Powinny być konsekwencje? Czy to było dla wprawy?
Czyżby?
Co z tej sprawy?
Gówno – Tak powiadał Wędrowiec.

metadane
autor: tow. Szopo
opublikowano: 13 pażdziernika 2006, Czarnolas
link: Goniec Czarnoleski
później wiersz zdobył wyróżnienie w konkursie ministerstwa, wówczas, kultury