SLW1

Samochody Ludzi Władzy: Odcinek I

Towarzysz Mandragor Wielu Imion Michaś Feliks Elżbieta Winnicki.

Tej postaci nie trzeba nikomu przedstawiać. Wybitny twórca kultury, wizjoner, ambitny przywódca związkowy, polityk. Przewodnik duchowy, wzór do naśladowania dla wielu młodych i starych Sarmatów, humanista do granic ludzkich możliwości. Niezłomny rewolucjonista, bojownik o wolność uciśnionych, człowiek renesansu. Ach! Gdybym miał wymieniać jego zalety nie starczyłoby wszystkich bajtów na całym v-świecie żeby spis ten pomieścić. Jednakże nie spiżowa postać tow. Winnickiego jest meritum tego artykułu. Dzisiaj przyjrzymy się jakimi samochodami nasz ukochany Książę-Senior poruszał się na przestrzeni lat.

PIERWSZE AUTO – SMW F9

SMW F9

Jak wspominał wielokrotnie w licznych wywiadach, jego pierwszym samochodem był mały F9, produkcji zakładów Scholandische Motoren Werke ze Szkolina. Auto to masowo dostarczano w ramach reparacji wojennych zasądzonych po Wielkiej Wojnie Wirtualnej. Nie była to konstrukcja ani rewolucyjna ani wygodna. „To był samochód mojego ojca, nie wiem jak on się uchował. Kiedy zrobiłem prawo jazdy tato mój podarował mi go mówiąc mi „Synu, ja jeździłem nim na chłopców, to teraz twoja kolej”. No i tak zostałem z tym trupem” wspominał mandragor w swojej trzeciej biografii „Życie Me w Blasku Wielkości Skąpane”. F9 sprzedawany był w dwóch wersjach nadwozia: 2 drzwiowy sedan lub 3 drzwiowe kombi. Autko napędzał dwusuwowy silnik o pojemności jednego litra i mocy 30 KM.

SKOK CYWILIZACYJNY – TATru 613

TATru 613

„Samochód ten otrzymałem jako służbowy przydział z Sarmackiej Armii Ludowej. Podpułkownik nie mógł jeździć jakimś pierdzikółkiem, zasługiwał na coś lepszego”. Samochód został doskonale opisany w artykule „Legendy v-motoryzacji” autorstwa Ignacego Chojnackiego. Ja od siebie dodam tylko, że w tym czasie, w Wandystanie, auto to było ściśle reglamentowane i przysługiwało jedynie oficerom starszym SAL i zasłużonym dla kultury. „Wtedy pierwszy raz zasmakowałem przywilejów władzy. Cudowne czasy” wspominał mandragor po latach.

ERA KWIATOŃSKA – Kukuł 14

Kukuł 14

Kukuł 14 był samochodem pożądanym przez wszystkich w Wandystanie. Produkowany, na licencji, przez Zjednoczenie Przemysłu Samochodowego „Dyfuzor” w Sodomie, był służbowym autem dygnitarzy średniego szczebla władzy, najwyższych dowódców armii oraz wybitnych twórców kultury. Jako bezpośredni następca modelu nr 13, Kukuł 14 wyposażony był w 6 litrowy silnik V8 o mocy zaledwie 220 KM. To sprawiało, że to dosyć ciężkie auto prezentowało słabe przyspieszenie. Jednakże głównym celem jaki postawili przed sobą konstruktorzy było zapewnienie, przede wszystkim, niespotykanego komfortu podróży pasażerom. „Uwielbiałem wydawać rauty w moim kukule. Ludzie pukali się w czoło, ale ja miałem to gdzieś. Jeśli chcieli mieć mnie po swojej stronie musieli przychodzić na małe potańcówki do zaparkowanego na tyłach gmachu Churału auta” wyznał swego czasu tow. Winnicki w wywiadzie dla „Rudego Prawa”. Nadal jednak jego prywatnym autem pozostawał TATru 613.

IDZIE LEPSZE – ŻEN 117

Żen 117

Piękny i funkcjonalny, cudowne dziecko Fabryki Automobili im. Żenady w Precelkandzie, ŻEN 117, był obiektem westchnień całego narodu. Niedostępny dla zwykłych zjadaczy chleba, przysługiwał najwyższym władzom państwowym. Nie tak duży i luksusowy jak inne produkty Fabryki im. Żenady, ŻEN 117 był jednym z szybszych sedanów tego okresu. Wyposażony w 6 litrową V8 o mocy 300KM oferował przyzwoitą prędkość maksymalną i niezłe przyspieszenie. Z tego powodu ŻEN 117 często używany był przez Służbę Bezpieczeństwa do ochrony limuzyn przewożących najwyższe organa władzy. „W posiadanie tego cacka wszedłem kiedy zostałem mandragorem. Nazwałem go Bolec i często udawałem się na przejażdżki za miasto, jeździłem nim też po papierosy do domu towarowego „Huragan” w GWS. Świetne auto” napisał w swojej siódmej autobiografii „Przez Korytarze Władzy Wszerz i w Poprzek” tow. Winnicki.

NIESKRYWANA EKSTRAWAGANCJA – ŻEN 485

Żen 485

Tow. Winnicki, człowiek wielu niepodważalnych zalet, znany jest też ze swojej ekstrawagancji. Dlatego mieszkańcy GWS nie zdziwili się, kiedy pewnego dnia zobaczyli swego mandragora w tym pojeździe. Wyprodukowany na zamówienie Sarmackiej Armii Ludowej przez Fabrykę im. Żenady, ŻEN 485 wyposażony był w sześciocylindrowy rzędowy silnik benzynowy o pojemności 6 l i mocy 110KM. Tak więc nie był to ani demon prędkości ni przyspieszenia. Istniała możliwość wyposażenia samochodu w sprzężony karabin maszynowy lub wyrzutnię rakiet niekierowanych. Pojazd tow. Winnickiego nie posiadał uzbrojenia, natomiast wyposażony był w specjalnie zaprojektowane hydrauliczne zawieszenie, które zapewniało niesamowity komfort jazdy. Dodatkowo, pojazd pomalowany był w barwy paradne Sarmackiej Armii Ludowej (wściekły róż). „Uwielbiałem poruszać się moim Puszkiem. Wszyscy mi go zazdrościli”.

CIĘŻKIE REALIA – ŻEN 41047

Żen 41047

Oto kolejne auto produkcji Fabryki im. Żenady które znalazło się we flocie użytkowanej przez tow. Winnickiego. Kiedy 20 stycznia 2010 roku, tow. Winnicki zasiadł na tronie sarmackim i przyjął imię Michała Feliksa, narodziła się paląca kwestia – jakim samochodem będzie się poruszał nowy władca. Nowy książę, jako osoba sentymentalna i wrażliwa, postanowił raz jeszcze wybrać dzieło niestrudzonych pracowników Fabryki Automobili im. Żenady – zdecydował się na ociekającego luksusem ŻENa 41047. To monstrum, wyposażone w 8 litrową jednostkę V8 o mocy 400KM, standardowo posiadało 7 miejsc. Jednakże, wersja dla Michała Feliksa pozbawiona była większości miejsc z tyłu. Dawało to olbrzymią przestrzeń dla pasażerów i pozwalało na zamontowanie wielu ciekawych udogodnień, wystarczy wspomnieć o opcjonalnej możliwości wyposażenia limuzyny w łóżko wodne. Po abdykacji we wrześniu 2010 roku, Michał Feliks przekazał swojego ŻENa dla Domu Artysty „Literatka” w podstołecznym Musztardowie, gdzie dzielnie służy emerytowanym tuzom sarmackiej sceny literackiej.

metadane
autor: Michał Kiełbasa-Krakowski
opublikowano: 21.08.2012, Tygodnik Wszeteczny
link: Gazeta Wyborcza