Wiersz patefonowy

[poem] Złoty Patefon oświetla swym blaskiem Zza pancernej szyby na betonowym piedestale Każdy kto nań spojrzy pożąda go już trwale Kładzie się na jego duszy cieniem

Wyzbyć się nie mogąc tego pożądania Marzy o nim w dzień i w nocy Nie cofnąłby się nawet od błagania Jednak może tylko płakać z niemocy

Bo Partia nie pozwoli By na przekór ludowej woli Trafiła ta nagroda Do jakiegoś tłumoka!

Metadane Autor: Palpatyn Zgonarcha Lepki Data: 17 lutego 2010 r. Link: wandea

[/poem]