Ab Ovo 6

nr 6 z dnia 23 marca 2003 roku

Spis treści:


W ramach wstępu

Drodzy czytelnicy, przed wami „Ab Ovo” w nowej szacie graficznej, obecny wygląd czasopisma jest nastawiony na czytelność i wygodę użytkowania, brak tutaj może graficznych fajerwerków, ale nie tego oczekiwaliśmy, bardzo duże znaczenia ma także funkcjonalność administracyjna, obecnie w ciągu kilku minut możemy opublikować nowy numer, jestem przeświadczony, że dzięki temu, co tydzień, w każda niedzielę, będziecie mieli możliwość lektury kolejnego wydania naszej gazety. W „Ab Ovo” nr 6 kolejna cześć cyklu „w osiem tygodni dokoła v-świata”, nowe, apetyczne Fakty i mity, roześmiany Hyde Park oraz przegląd prasy . Zapraszamy do współpracy młodych gniewnych, starych wyjadaczy, a nawet dotkniętych kryzysem wieku średniego Sarmatów. Życząc udanej lektury, zostawiam was sam na sam z nowym interfejsem

Mirthandil


Fakty i mity

motto: "Fama crescit eundo" - Wergiliusz

Cytat tygodnia: "To dziwne, ale wyborca nigdy nie czuje się odpowiedzialny za zawód, jaki sprawia rząd przez niego wybrany." - Alberto Moravia.


Fakty i mity są zdecydowanie zbyt rzetelne, czego dowodzi brak procesów sądowych związanych z podłymi insynuacjami, jakich na łamach tej rubryki się dopuszczamy, ale czas przerwać tą sielankę, w następnym numerze opublikujemy pikantne szczegóły z intymnego życia, co poniektórych Sarmatów. Wszelkiej maści seksualni dewianci strzeżcie się! Nie żeby to było coś osobistego, ale jak donoszą badania opinii publicznej, jest to niezawodny sposób na podniesienie nakładu.


Książe mianował znanego maniaka przestrzegania netykiety Pana Roberta Czekańskiego ministrem Kancelarii i Sprawiedliwości. JKM nie podał od ilu moderacji tygodniowo będzie wypłacana premia za szczególne zasługi na polu zwalczania wolności słowa, to smutne.


Ktoś mógłby powiedzieć, że redakcja „Ab Ovo” sprowadza skomplikowany urząd ministra KiS do cenzora sarmackiej listy dyskusyjnej, wbrew pozorom taki nieszczęśnik ma znacznie więcej pracy. Musi, na przykład, dymisjonować urzędników państwowych ze swojego resortu, a jak już to, z ciężkim sercem zrobi, to jeszcze mu się każą tłumaczyć! I to, kto? Lud. Podłość ludzka nie zna granic, a kogo, pytamy, miał zwolnić Pan Robert, skoro w swoim resorcie miał tylko jednego urzędnika? Oczywiście najgłośniej krzyczał sędzia Hagakurke, niczym pies ogrodnika, bo sam zwolnić nikogo, będąc jedynym sędzią Księstwa, nie może.


SdKS straszy nawet zza grobu, dwóch wysokich rangą członków tej partii doszukiwało się spisku w wyborze marszałka, cała, prosta niczym konstrukcja cepa bojowego sprawa, wydawała im się mętna, podejrzana i skomplikowana. Sprawa jest tak kuriozalna, że nawet my nie mamy ochoty o niej pisać, osobiście obawiam się, że cos ze mną nie tak, wyszydzanie inteligentnych inaczej wypowiedzi mojego ulubionego posła, przestaje mnie bawić, czy ktoś zastąpi jego miejsce?


Sarmaci to twardzi ludzie, żyjąc w ekstremalnych warunkach, potrafią zachować zimną krew w każdej sytuacji. Komunikat SKGGiO na temat trzęsienia ziemi, jakie nawiedziło obszar Sarmacji, pozostał bez najmniejszego odzewu ze strony, spokojnie dopijających popołudniową filiżankę herbaty, mieszkańców wyspy.


Wszyscy z niecierpliwością czekamy na Syriusza drugiego, nowy system Księstwa Sarmacji, który ma symulować znacznie lepiej i dokładniej wiele dziedzin wirtualnego życia, redakcja próbowała zdobyć na temat tego cudu techniki XXI wieku jakieś ciekawostki, ale projekt jest utrzymywany w ścisłej tajemnicy, jedyne, co wiemy to, że wszystko „będzie wiadomo w ciągu najbliższych tygodni (3–4)”, pozostaje nam cierpliwie wyczekiwać premiery.


Sprawa czystek w ministerstwie KiS, wiąże się z wątkiem, który bardzo nas zaniepokoił, zarówno Pan Robert „przepraszam” Czekański jak i usuwany Pan Jurzyk, opublikowali na liście logi ze swoich prywatnych rozmów na gg, treść nie ma znaczenia, ale sam fakt sprawia, że nawet podczas prywatnej rozmowy należy uważać, co się mówi, popełnić błąd w stylu Rywina bardzo łatwo, a na uszanowanie prywatności nie ma, co liczyć. O tempra! O mores!


Powstały dwie nowe organizacje polityczne, Komunistyczna Partia Sarmacji oraz Sarmacki Klub Libertariański, co ciekawe, wieść gminna niesie, że obie założone zostały przez podejrzany element syjonistyczny, co dziwi w związku z położeniem obu stronnictw na przeciwnych biegunach politycznej mozaiki Księstwa, czyżby kolejny żydowski spisek? Bardzo prawdopodobne.


Wybuchła wojna w Iraku ( Jakby ktoś nie wiedział), teoretycznie nie miało to żadnych skutków dla Księstwa Sarmacji, o dziwo, nawet były Hetman Wielki, za szable nie chwycił i alarmu nie zarządził, ale za to lud wyprodukował kilkadziesiąt postów na temat „Czy amerykanie są cool?”.


Felieton

W osiem tygodni dokoła v-świata

Etap drugi - Cyberia

Kolejnym etapem mojego tourne po v-świecie jest Cyberia. Państwo to nie jest mi obce, ani nowe, byłem mieszkańcem Konfederacji prawie rok temu, niestety, z przyczyn subiektywnych musiał em odejść, a Cyberyjska Libertaria, została przez Magdę Hasse, właścicielkę KC zwyczajnie usunięta, były to jednak inne czasy, wiele się zmieniło, stwierdziłem, że zmianom na lepsze mogła się poddać także, reklamowana przez redaktor Trybuny jako liberalna kraina mlekiem i miodem płynąca – Cyberia. Pięknego marcowego wieczora dokonałem heroikomicznej próby, przebrnąłem przez strony Królestwa Cyberii, możecie mi wierzyć, to nie było łatwe ani przyjemne, choć na swój sposób zabawne, żałosne animacje rodem z Settlersów, grafika na moim poziomie, ( czyli fatalna) z tym, że ja właśnie z tego względu nie tworze stron www, widać, nie wszyscy są tak miłosierni. Gdy doznałem już oczopląsu, poszło z górki, mapa i ogólna treść strony nie uległa zmianą przez ten roczek, Cyberyjska Libertaria to teraz Valtaria, reszta jest milczeniem.

Naturalnie nie wzruszyło mnie to, wiedziałem, czego się spodziewać, a i Magda reklamowała raczej esencję Cyberii to jest listę dyskusyjną, a nie jakieś tam nikomu niepotrzebne nowoczesne technologie rodem z Sarmacji. Kilka kliknięć myszą i już byłem uczestnikiem listy KC. Pierwsze wrażenia? Hmm... Cóż, z przykrością stwierdzam, że takowych brak. Postanowiłem uzbroić się w cierpliwość i czekać.

Czekałem tydzień...

I uznałem, że po takim czasie, pora wyciągnąć pierwsze wnioski. Zdecydowanie najważniejszym elementem v-państw są ludzie, od ich ilości i jakości zależy siła mikronacji, także fascynujące dyskusje, o których pisała Magda, bez czynnika ludzkiego są wykluczone. Ludzie w Cyberii są, z tym faktem polemizować się nie da, podczas całego mojego pobytu, a także, co sprawdziłem w archiwum, w trakcie ostatnich kilku miesięcy, na liście wypowiadało się około dziesięciu osób, co ciekawsze jednak, przez cały rok Cyberia nie uzyskała nawet pięciu mieszkańców „rdzennych”, obecni są znani z innych państw Wieniek, AGJ czy Mike. 90% listów piszą premier Piotr Kościński, realny właściciel Magda Hasse, oraz, w mniejszym stopniu sędzia Leopard, te trzy osoby są też z pewnością najciekawszymi postaciami Cyberii, można tą mikronację z nimi identyfikować. Niestety, mitem okazały się pasjonujące dysputy, rzekomo mające się na liście Cyberii odbywać, wolność słowa, która jakoby w Królestwie jest bezapelacyjna, nie prowadzi do ciekawych polemik, prawdopodobnie dlatego, że nie ma kto ich toczyć, brakuje świeżej krwi, w tym kontekście fragment artykułu z Trybuny „Wkrótce zapewne zostaną wstrzymane przyjęcia do Cyberii, ponieważ władze tego państwa bardzo szybko pozbywają się osób nieaktywnych i ograniczają liczbę mieszkańców do paru dziesiątek” brzmi co najmniej dziwnie. Tym samym stwierdzam, ze lista dyskusyjna mnie nie zachwyciła, zdecydowanie ciekawiej rozmawia się w KRP. KRP to jednak w zasadzie klub dyskusyjny, Cyberia ma ambicję egzystencji jako v-państwo, na tym tle wypada bardzo blado, możliwości gospodarcze są o niebo mniejsze niż w Sarmacji czy też znacznie młodszej Scholandii, w każdej wirtualnej dziedzinie życia panuje chaos, we znaki daje się zupełny brak uporządkowania. KC wydaje się być niezłym miejscem dla karierowiczów, o stanowisko tutaj łatwo. Dla Sarmaty przyzwyczajonego do ładu i ciekawych możliwości, Cyberia wydaje się uboga i ograniczona. Postanowiłem, że na koniec opiszę zalety Królestwa, jednak nic nie przychodzi mi do głowy, z przykrością stwierdzam, że Cyberia jest jednym z gorszych państw w polskim v-świecie, jakie można wybrać na miejsce wakacyjnych wojaży, czy do prowadzenia interesów, można ją polecić tylko osobom, pełnym zapału, które chciałyby zmieniać i naprawiać skostniałe struktury Królestwa, potrzebny jest dobry webmaster, urzędnicy, działacze kulturalni, politycy. Premier jest człowiekiem wartościowym i otwartym na nowych mieszkańców, jestem przekonany, że będzie wdzięczny za każdą pomoc.

Jestem przekonany, że Magda zdecydowanie bardziej pomogłaby swojemu państwu, prosząc o pomoc w rozwoju Cyberii miast starać się nas wszystkich przekonać, że jest ona idylliczną krainą wiecznej szczęśliwości, na takie reklamowe chwyty być może nabiorą się zwolennicy jej zdjęć, ale z pewnością nie interesujący adwersarze, opozycjoniści i inne niezbędne do rozwoju państwa jednostki.

Rozrywka: 30%
Biznes: 10%
Kultura*: 40%

Legenda:
Skala: 0 - 100%
Rozrywka - jak dobrze się bawiłem :-).
Biznes - warunki do prowadzenia interesów.
Kultura - poziom inicjatyw kulturalnych (także prasa).
Naturalnie ocena jest całkowicie subiektywna.

* bez Trybuny


Hyde Park

motto: "Non in solo pane vivit homo."

NOWA WERSJA STAREJ BAJKI

Wersja klasyczna.

Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.

"Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i korzystała z zapasów.

Konik polny umarł z głodu i zimna. (wersja pierwsza)

Wersja współczesna.

Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato.

Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.

"Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i korzystała z zapasów.

Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołuje konferencję prasową, na której zadaje publicznie pytanie:

"Dlaczego na świecie są mrówki z własnym domem i pełną spiżarnią podczas, gdy inni muszą cierpieć głód i nie mają dachu nad głową."

TVN, Polsat i Telewizja Polska pokazują zdjęcia sinego z zimna konika polnego i siedzącej w domku, przy kominku zadowolonej mrówki.

Polska jest zszokowana tym kontrastem.

Jak to możliwe, że w środku Europy na początku trzeciego tysiąclecia są jeszcze takie różnice.

Dlaczego konik polny musi tak cierpieć ?

Rzecznik prasowy OFKP (Ogólnopolskie Forum Koników Polnych) występuje w głównym wydaniu "Wiadomości" i oskarża mrówkę o uprzedzenie do koników. W programie "Łzy nie kłamią" Główny Konik Polski razem z Głównym Konikiem Polnym śpiewają "Nie łatwo być konikiem."

Piosenka błyskawicznie zdobywa pierwsze miejsce na listach przebojów. Lider na krajowym rynku jednorazowych chusteczek notuje rekordowy wzrost sprzedaży.

Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie, w pierwszym dniu kalendarzowej zimy. Frakcja młodych koników polnych przed domem mrówki organizuje demonstrację pod hasłem "Każdy chce żyć".

Stowarzyszenie "Życie i Pracowitość" publikuje na stronie internetowej memoriał o większej liczbie aktów przemocy w domach, w których mrówki mają klucze do spiżarni.

Prezydent z żoną w specjalnym oświadczeniu informują naród o ogromnym przywiązaniu do wszystkich nieszczęśliwych koników i zapewniają, że zrobią wszystko co w ich mocy, aby przywrócić im nadzieję w sprawiedliwość.

Redaktor Mrówkojad w cyklicznej audycji "Kto to zrozumie ?" pyta

- Czy nie warto sprawdzić, w jaki sposób mrówka osiągnęła tak wysoki status w kraju, w którym jest tak dużo biedy?

"Należy wprowadzić podatek, który wyrówna szansę wszystkich mrówek i koników" - postuluje dziennikarz.

Następnego dnia parlament w trybie przyśpieszonym uchwala ustawę, która nakazuje wszystkim mrówkom przekazać w formie podatku nadmiar zapasów do Centralnego Spichlerza. Główny Meteorolog Kraju prof. Koniecpolski dementuje pogłoski o rzekomym odwołaniu zimy.

20 lat później.

Konik polny zjada resztki zapasów mrówki.

W telewizorze, który kupił za pieniądze ze sprzedaży jedzenia, widać nowego przywódcę, który rozpromieniony mówi do wiwatujących tłumów, że bezpowrotnie mijają czasy wyzysku i teraz będzie już sprawiedliwość.

Opublikował: Pan Adam Pietrasiewicz na forum KRP


Przegląd Prasy

W tej rubryce, w przyszłości, mamy zamiar umieszczać, co ciekawsze fragmenty artykułów z prasy v-świata, okraszając je naszym komentarzem, w pierwszej odsłonie przedstawiamy, naszym zdaniem, tytuły warte przeczytania, bądź z innych powodów wartościowe :-)

Sarmacja:

Biuletyn Sarmacki - Najstarsza gazeta w Księstwie, aktualizowana około dwóch razy w tygodniu, wysoki poziom literacki tekstów, jeżeli chodzi o walory merytoryczne, to takowe zapewne występują, aczkolwiek są ukryte pod dużą dozą niezłego dowcipu. Szata graficzna, swego czasu koszmarna, teraz czytelna i sympatyczna, choć odrobinę niewygodna w nawigacji.
http://www.leopardus.prv.pl/

Obiektyw - Czasopismo mojego ulubionego posła, na początku działalności zdawało być się tubą propagandową SdKS a infantylność tekstów irytowała, za to „wywiady” były, musimy przyznać na swój sposób interesujące, szkoda, ze pojawiły się tylko trzy, zachęcamy do publikacji kolejnych. Obecnie 40% udziałów pisma wykupiła Cyberia, co sprawia, że teksty przestały irytować, są za to, naszym zdaniem nudne jak flaki z olejem. Aktualizacje bardzo częste, szata graficzna, oparta, na blogu, nieco toporna.
http://www.obiektyw-sarmacja.prv.pl

Scholandia:

Spectator - Najstarsza gazeta w Scholandii, aktualizowana raz w tygodniu, artykuły bardzo dobre merytorycznie, literacko niezłe, jak na nasz gust, troszkę zbyt poważne. Redaktor naczelny wydaje się być tytanem pracy, sądząc po ilości i objętości tekstów. Szata graficzna przejrzysta, stylizowana na „papierową” gazetę :-).
http://www.scholandia.xo.pl/media/spectator/spectator.htm

Leblandia:

E-Kurier Cesarski - Gazeta rządowa Cesarstwa Leblandii, artykuły mocno propagandowe, literacko poprawne, szata graficzna bez zastrzeżeń, miesięcznik, bardzo smaczne przepisy kucharskie.
http://republika.pl/leblandia/kurier.htm

Dreamland, WKRP, KRP:

Cześć pamięci wielu martwym tytułom.

CDN.


metadane
autor: Damian Konieczny
opublikowano: 23 marca 2003 r.
link: http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/ao/archiv.php