Ab Ovo 17

nr 17 (1) z dnia 13 sierpnia 2003 roku

Spis treści:

Okładka

W ramach wstępu

Cześć.

Nie ma już AbOvo.

To ,co czytacie ,ma oczywiście taki tytuł. Nawet wygląda tak samo. Ale oczywiście ,nie będzie już takie samo.

Redaktor Mirthandil postanowił popełnić v-samobójstwo. Na początku myślałem,że nie zostawił listu, ale w końcu w szafeczce na czipsy o smaku tortilli znalazłem bilecik o treści "nie zostawiam listu, bo tylko cioty zostawiają listy pożegnalne!". Pod spodem widniała mała adnotacja "ps. mianuję Cię RedNaczem AbOvo. Rób z nim ,co chcesz."

Zatem siedzę w redakcji i zastanawiam się,co dalej z pismem. Jeśli czytacie te słowa, zdecydowałem się je wydać. Nie będzie to jednak tygodnik, wbrew tradycyjnej nazwie. Pismo będzie ukazywać się nieregularnie. Stałych czytelników musze też zmartwić- nie znajdziecie tu tradycyjnych rubryk ,które lubiliście. Nie chcę robić tego pisma na wzór tego ,które robiłem do spółki z Mirthandilem, bo musiałoby ono być przynajmniej o 50 procent gorsze. Bo jego immanentną cechą było połączenie dwóch wyrazistych stylów - AO w dawnej formie pozbawione tekstów Mirtha byłoby jak wykastrowany buhaj rozpłodowy.

Ciekaw jestem,czy spodoba się Wam nowe,inne,hermetyczne AbOvo.

Życzę smacznego.

Michas Winnicki

Ap-Dałn

APERS

Pan Przemek Figiel

Za wdarcie się do Sarmacji z hukiem i łomotem. Pan Przemek w ciągu kilku dni zdążył opanować kilka ważnych stanowisk ,pokłócić z Kanclerzem, postawić się Księciu i uśmiechnąć się do Posła Winnickiego. Boję się pomyśleć, co będzie za miesiąc...

Poseł Winnicki , a co?

Za objęcie funkcji Marszałka Sejmu, reaktywację AbOvo,nowe dzieła literackie, kilka nowych pyskówek i nieodmiennie zniewalający urok. Do tego Poseł dzielnie walczy z patologiami w sarmackim prawodawstwie i wymiarze sprawiedliwości, oraz przymierza się do objęcia funkcji kierowniczej w nowym sarmackim Kościele.

DAŁNERS

Pan Wieniek

Za doprowadzenie do wirtualnego samobójstwa jednego z najbardziej kreatywnych mieszkańców Sarmacji przy użyciu niezawodnej techniki obelgi. Przyznać trzeba ,że wspiął się na wyżyny ,skoro sam hrabia Mirthandil, znany w niektórych sferach ze swego wyszczekania, zaatakowany "na dwie listy" wybrał śmierć. Doceniając kunszt, umieszczam Hrabiego Słońce na miejscu pierwszym.

Hrabia Mirthandil

W myśl zasady "nieobecni nie mają racji". Wirtualne samobójstwa potępiamy w myśl nauk tow. Wandy ,który mawiał "Jeśli chcesz się zabić, zabij kogoś innego, a mnie zrób kawę".

Reportaż

Rewolucja v-seksualna

Motto: "Wszystkie rybki mają cipki,
A karasie po kutasie"
polska piosenka ludowa

Myślałem,że Cyberia nie zaskoczy mnie już niczym.

Wiedziałem,oczywiście o tym,że kraj ten nie zna pojęcia cenzury, a wolność słowa uczyniono tam absolutnym fundamentem. Magda Hasse, miłośniczka pornografii, Piotr Kościński, dziennikarz i założyciel Centrum Monitoringu Wirtualnych Mediów, czy Szymon Niemiec, lider gejowskiej organizacji, już niedługo pastor jednego z protestanckich wyznań, w Cyberii naczelny Mag skonfrontowani z uroczo wulgarnym AGJ-otem czy religijnym Hrabią Kichem współtworzą niebywały koktajl poglądów, którego jedyną możliwą formą egzystencji jest bezgraniczna tolerancja. Dlatego zresztą lubię ten kraj. Tym razem jednak przeżyłem zaskoczenie.

Przez ostatnich kilka dni cyberyjską listę dyskusyjną opanował demon seksu. Uczestnicy wdali się w zaciętą dyskusję, momentami ocierającą się o emocjonalną pornografię. Redakcja AbOvo ,bezgranicznie postmodernistyczna i spaczona z radością bierze w niej czynny udział. Z zadowoleniem odnotowujemy też swoje spostrzeżenia z tych wydarzeń. Przyjrzyjmy się wydarzeniom analizując wypowiedzi mieszkańców Cyberii:

AGJ

AGJ znany jest jako czołowy v-światowy heteroseksualista. Posiada małżonkę sztuk jeden oraz dzieci w liczbie bliżej nieznanej. Znamy jednak płeć jednego z nich- a jest ona męska. Skąd to wiemy? Ulubionym tematem AGJ jest ostatnio homoseksualizm , a ulubionymi partnerami dyskusji na ten temat - Szymon Niemiec i niżej podpisany.

Homoseksualizm tym razem analizowaliśmy pod kątem dupy. Ta bowiem, zdaniem Pana Artura jest nieodłącznym elementem tego rodzaju erotyzmu :

W ramach dyskusji z panem Niemcem ściągnąłem sobie z Netu film pornograficzny, gdzie pederaści wyraźnie walą się w tyłek. Zatem uznajmy jednak dupę za obiekt westchnień pedałów. - tymi słowy AGJ próbował obalić kłamliwą jego zdaniem tezę w myśl której analnie kocha się jedynie ok. połowa homoseksualistów.

AGJ przez dłuższy czas atakował seks analny w wykonaniu homoseksualistów motywując to smrodem wydobywającym się z rectum. Na nic zdały się moje sugestie, że być może wrażenie to bierze z własnych doświadczeń ,generowanych przez niedostatek higieny. Jednak nie. No myję panie Michasiu dupę tyle razy, ile trzeba - odparł stanowczo AGJ. Co więcej, okazało się ,że jednak seks analny nie jest taki zły, a dupy kobiece najwyraźniej nie śmierdzą -Jednakże co innego tyłek kobiety, a czym innym dupa faceta. Oczywiście stwierdzenie to znajduje swoje potwierdzenie w historii życia intymnego Pana Artura " Nie wiem, chyba nigdy nie byłem małym (młodym) chłopakiem tylko od razu urodziłem się zgredem, bo nigdy niczego nie chciałem wrazić w dupę mojego najlepszego kumpla Grześka, ani on mnie niczego nie wtykał.

Żaden też z dalszych i jeszcze dalszych kolegów i przyjaciół nie zamierzał mi nieczego wtykać w dupkę. ".

Ostatnie wydarzenia upewniają nas ,proszę Państwa, w jednym. AGJ nie należy do 30% grupy mężczyzn ,którzy w wieku dojrzewania mieli kontakty homoseksualne.

Jest nasz bohater także miłośnikiem nudyzmu. W czasie pobytu w Czechach bowiem widział jak "kobita opala na plaży swojego rozdziawionego bobra

(Irving"Życie wg Garpa).

Obok facet opalał siurka.

Marcusler

Tak,tak, drodzy Państwo! Hrabia Marcusler, na wieść o wybuchającej w Cyberii seksualnej rewolucji podążył tam niezwłocznie. " Nie mogę pozwolić na krzywdę cyberyjskich kobiet i dzieci!" -zakrzyknął.

Po przybyciu na nowy ląd Hrabia niezwłocznie rozejrzał się w poszukiwaniu kogoś do uratowania. Jako rasowy bon vivant wziął na celownik dziewczę sztuk jeden, Karolę. Z wrodzoną sobie lekkością przystąpił do podrywu ,uwidaczniając znacząco swój numer gg w sygnaturze podpisu. W odróżnieniu od AGJ-ota nie zdecydował się na przytaczanie wyjątków ze swej intymnej historii, ujawnił natomiast iż jedna z jego 15-letnich koleżanek spotyka się na gruncie erotycznym z 23-letnim Palestyńczykiem.

Ambasada Izraela w Grodzisku już zgłosiła oficjalny protest.

Magda Hasse

Magda jest niezawodna.

I tym razem rozwinęła przed subskrybentami listy szeroki wachlarz erotycznych propozycji. 14- letniej Karoli zaleciła zdecydowanie szybkie znalezienie partnera.A jeśli nie- "będziesz się musiała onanizować prysznicem" - przestrzegła.

Także wątek zapachów wydobywających się z niesfornych otworów ciała wzbudził zainteresowanie ownerki. "Jeżeli dziewczyna od lat uzywa odpowiednie żele to nie ma możliwości, zeby cokolwiek śmierdziało. Oczywiście - o myciu nawet nie wspominam bo to chyba oczywiste. Jesli ktoś twierdzi inaczej to zapraszam do Gądek i nie sobie wącha ile chce. I nie tylko mnie ale jeszcze dwie dziewczyny.". Biorąc pod uwagę wcześniejsze deklaracje Magdy o jej umiłowaniu seksu grupowego, oferta powyższa musi zostać uznana za poważną.

Magda interesuje się też ogrodnictwem, ze wskazaniem na kwiaty. "Nie moge pozwolic żeby w świadomosci mieszkanców Cyberii zagnieździł sie pogląd (z gruntu fałszywy) że dziewczyny śmierdzą. Mogłabym takiemu usiąść na twarzy bez majtek a i tak by czuł tylko zapach jak na kwitnącej łące.". Wierzymy!

Marszałek Winnicki

Przez wrodzoną skromność nie wspomnimy o ogromie błyskotliwych i celnych uwag, jakie wygłosił Sekretarz Generalny KPS w toku tej dysputy. Niestety, opór kontrdyskutantów zmusił tow. Winnickiego do ujawnienia ,czym między innymi zajmował się w czasie niedawnej jeszcze edukacji licealnej. Na uwagę AGJ-ota, który uważa,że pierwszy kontakt seksualny determinuje późniejszą orientację odparł : "Starowicz pisal to gdzies w 1975 ,o ile pamietam. Jest to oczywiscie bzdura. Przespalem sie z 14-oma kolegami w okresie szkoly sredniej , z których to 1 jest biseksualista, ale wiaze sie z dziewczynami. Pozostali , kilka lat po tych wydarzeniach ,seksem z facetami nie sa zainteresowani, niektorzy wzieli nawet slub."

Karola

Karola jest jedną z najperwesyjniejszych 14-latek ,jakie napotkałem w historii swego życia. Bardziej progresywną od niej była tylko moja była dziewczyna Monika, z którą straciłem cnotę na łóżku swojego brata, korzystając z wyjazdu rodziców na weekend.

Dziewczę to pojawiło się w Cyberii niedawno. Zajmuje się głównie mruganiem do mieszkańców Cyberii płci męskiej. AGJ- ota wypytywała, czy na czeskiej plaży nudystów opalał niesforną część ciała, u Pana Wieńka zainteresował ją siurek ,zaś z hrabią Marcuslerem i Magdą Hasse prowadzi dwuznaczne pogawędki, które mogą się zakończyć w sposób głęboko humanistyczny.

Jak donosi Magda Hasse, jest Karola dziewczęciem urokliwym.

Pan Wieniek

Pan Wieniek w całkowicie centroprawicowy sposób daje wyraz swemu seksualnemu sceptycyzmowi względem orientacji homoseksualnej. Dla równowagi przyznaje, iż życie seksualne rozpoczął w wieku nastoletnim, a mając lat 17 ugrzązł w tzw. "poważnym związku". Nie zdradza żony. Dopuszcza możliwość,że chłopcom wydaje się paskudny. Nie chciałby z nimi nawiązywać bliższych relacji ,choćby kusił go uroczy cherubinek.

Pytanie: dlaczego wspomniał akurat o cherubinku, a nie o np. przypakowanym wąsaczu w skórach? Czy jedzie z nami psychoanalityk?

Szymon Niemiec

Zgłosił pozew przeciwko AGJ-otowi, w którym zarzuca mu zniewagę. Tym razem zarzut uzasadniony jest nieco sprawniej niż w podobnej, realnej okazji- przypomnijmy,że zdaniem realnej organizacji Pana Szymona emisja na antenie Polsatu filmu o znanym holenderskim szarlatanie van der Aardvegu "leczącym" z homoseksualizmu ,była...naruszeniem praw człowieka.

Wyrok może być ciekawym precedensem w dziedzinie "granice wolności słowa w Cyberii". Zaczekamy.

Królowa

Na temat jej życia seksualnego niewiele wiadomo. Można mieć pewne podejrzenia, biorąc pod uwagę,że mieszka ona na terenie posiadłości Magdy Hasse. Niewykluczone jest, że ma skłonności sadystyczne- wiadomość o powrocie Sędziego Królewskiego z urlopu opatrzyła komentarzem "Teraz opadną wam siurki!

z rozgrzanej Cyberii

wasz RedNacz

Trendgenerator

Lars Von Trier

DISCO CHAOS

NOWA FALA 2002 SP Records, 2002

To bardzo dziwne uczucie mówić o tej płycie w Sarmacji. W połowie lat 80 bowiem, kiedy muzyka, do której wracają jej twórcy święciła triumfy na dyskotekach w mojej podstawówce większość mieszkańców Sarmacji była świeżo po porodzie.Mamusi ,rzecz jasna, nie swoim. Nie pamiętają zatem czasów hiperpopularności Kombi, Papa Dance, nie pamiętają momentu, w którym nurt new romantic był nowością, a Depeche Mode 20-letnimi miłosnikami syntezatorów Korga.

Rok temu, zgodnie z odwiecznymi prawidłami mody, muzyczne lata 80-te wróciły z hukiem na polskie parkiety i do świadomości polskiego trendspottera. Płyta, o której mowa jest składanką najlepszych utworów współczesnych artystów inspirujących się estetyką tamtej dekady. Szczególną uwagę zwraca zespół Super Girl and Romantic Boys, którego autorski longplay ukaże się już we wrześniu. Kawałek "Spokój" był wielkim przebojem ,choć w skali jedynie niezależnych mediów i klubów. "Klub samotnych serc", z imponującymi, falsetującymi wokalizami i niemal ociekającym plastikowo- kolorymi skojarzeniami tekstem podoba mi się nawet bardziej.

Obecnie najbardziej eksploatowanym utworem z płyty jest kawałek Lady Electry "I am the girl", która do surowego ,elektronicznego podkładu wyśpiewuje mroczny opis femme fatale epoki postindustrialnej. W RDST utworu tego można posłuchac przynajmniej 3 razy dziennie, co staję się nieco irytujące, podobnie zresztą jak cała rozgłosnia- niestety.

Na płycie znajdziemy też utwory instrumentalne, co ciekawe tworzone na komputerze Commodore 64. Pamiętam to kultowe cacko, choć sam w roku 1986 wszedłem w posiadanie ZX Spectrum, robiąc w podstawówce towarzyską furorę. Robot Adolv udowadnia, że szare pudełko o numerze 64- ym może z powodzeniem funkcjonować jako syntezator, a jego dźwięki nie przypominają żadnego elektronicznego sprzętu, jaki mogliście usłyszeć.

Pod numerem 14 znajdziecie utwór Ztvorków, grupy dotąd dalekiej od tej stylistyki, w utworze "Gwiezdny chłopak" jadącej po czasach ,w których Papa Dance stali się nagle pierwszym zespołem disco polo, a muzycy nowego ,ukochanego przez lud nurtu zamienili połyskliwe kombinezony na dres z czterema paskami.

Życzę udanej konsumpcji.

KRÓLESTWO

Dania 1994-97

W pewnym monstrualnym szpitalu w centrum Kopenhagi ,zwanym przez mieszkańców "Królestwo" wszystko wydaje się działać normalnie. Pacjenci, podobnie jak Polsce leżą przeważnie na korytarzach , salowi zajmują się głównie popijaniem ,popalaniem i grą w karty, pacjenci są niesuboordynowani a w systemie kształcenia lekarzy króluje nepotyzm. Spotkać tam można zarówno oddanych sprawie ,nieskazitelnych fachowców (Judith) , roztrzepanych profesorów (profesor Mosgaard) , porywczego ,lecz odpowiedzialnego kokainistę (Krogshoy) ,jak i oddanego nauce belfra (Bondoe) ,który w imię badań naukowych jest gotów na najwyższe poświęcenie. Widać szczęście zdrowiejących i tragedię ofiar lekarskich błędów.

Królestwo ma jednak znacznie poważniejsze problemy. Problemy ,które nie mogą być spostrzeżone przez każdego, gdyż nie mieszczą się w nieubłaganej fizyczności naszego świata. Nawet dociekliwy Stig Helmar, szwedzki lekarz szczerze nienawidzący Danii i Duńczyków , nieustannie tropiący odchylenia od cywilizowanej, szwedzkiej normy nie trafia w sedno. Może je rozwiązać jedynie hipochondryczna pacjentka, Sigrid Bruse...

Ciężko zaklasyfikować ten film gatunkowo. Technicznie jest on ośmioodcinkowym serialem, tak też dostępny jest w wypożyczalniach (dwie części po 5 godzin). Elementy komedii mieszają się tu z horrorem , a dramatu z filozoficzną przypowieścią. A wszystko to w konwencji telenoweli. Piękne ,prawda? W toku akcji kształtują się coraz to nowe wątki ,ale żaden z nich nie doczekuje się jednoznczanego ,konwencjonalnego rozwiązania. Akcję podsumowuje na koniec każdego z odcinków sam reżyser, jeden z największych narcyzów współczesnej sztuki. Z sardonicznym uśmieszkiem przypomina nam ,że by w pełni zrozumieć świat Królestwa musimy nauczyć się akceptować nie tylko dobro, ale i zło...

Życzę udanej konsumpcji.

Scholik

Michas Winnicki

KAPITAN SCHOLIK 2

-Wejdźcie, rozumiecie Scholik.

Generał von Keinschloss uprzejmym, acz stanowczym gestem wskazał fotel dla petentów w swym gabinecie urządzonym w stylu wczesnego rokokoko.

Scholik usiadł. Już na pierwszy rzut oka zauważył frasunek na twarzy swego pryncypała. Sprawa musiała być poważna.

- W Porta Regni, rozumiecie Scholik, ujawnił się bandzior podły. Strzela, rozumiecie, do ważnych urzędników naszego reżi....naszego rządu. Pojedziecie, rozumiecie Scholik, tam właśnie i rozumiecie złapiecie Scholik, bandziora.

Dzwonek telefonu przerwał generałowi.

-Technika, telefony, kable ich mać....słucham? Tak? -twarz von Keinschlossa poszarzała. - Rozumiem. Wysyłam.

Słuchawka trzasnęła o widełki.

-Kolejny zamach. Jedziecie natychmiast.


Na lotnisku w Porta Regni Scholika przywitał samotny urzędnik merostwa.

-Witam serdecznie, Kapitanie- giął się w ukłonach wpatrując się w Scholika z wyraźnym podziwem.

-Jaki mamy problem?- zapytał Kapitan ,a w jego oczach zabłysł ognik pożądania ciężkiej pracy.

-Zaraz się Pan dowie.


Na miejscu przestępstwa był już Komisarz Gruber, szef miejscowej SSB. Opaska z napisem "Scholandzka Służba Bezpieczeństwa" dumnie opinała jego spręzyste ramię. "Federalni...cholera..."- pomyślał Kapitan.

-Kapitan Scholik Henryk, milicja miejska Scholopolis.

-Komisarz Gruber, SSB. Miło mi Pana poznać. Wezwaliśmy Pana ze względu na Jego doświadczenie w szczególnie trudnych sprawach. A z taką sprawą mamy do czynienia właśnie tutaj - Gruber podrapał się po spoconej łysinie i wskazał na jezdnię. Na ten widok Scholik poczuł,że ściska mu się gardło.

Tuż przy krawężniku widniała kałuża w kolorze krwistej czerwieni. Plamy i strużki w tym kolorze ciągnęły się porzez chodnik, barwiły pas trawnika, kończąc się u wejścia do bramy kamienicy.

-Poszkodowany?- spytał Scholik.

-Były Premier De Belli. Przyjechał do swojej ....ekhm...przyjaciółki. Kiedy wysiadał z samochodu dopadł go zamachowiec. Musiał być sam. Według zeznań sąsiadki podszedł do samochodu od strony drzwi i oddał trzy strzały.

Scholik w milczeniu podszedł do techników. Ci sprawnie zdejmowali odciski palców z klamki złotego Bentleya na królewskich numerach. Jego uwagę przyciągnął jednak błyszczący przedmiot, malutki, wciśnięty w rowek na jezdni. Założył lateksową rękawiczkę, wydobył z kieszeni woreczek i sięgnął po przedmiot. Gdy go obejrzał, wiedział już ,gdzie dalej szukać.

Na malutkiej spince do krawata, która wylądowała w woreczku na dowody wyżłobiony był bowiem obły, szeroki kształt zwężający się ku górze.


UAZ w barwach SSB zatrzymał się przed barem "VIP" na niewielkiej uliczce Hindenburga nieopodal rynku w Porta Regni.

-Skąd Pan wie,że to tutaj?- Gruber wysiadł z auta z niedowierzaniem na twarzy.

-Spokojnie. To jest miejsce, w którym spotykają się Ważne Postaci scholandzkiego życia publicznego?

-Tak. Ostatnio popijał tu nawet ....- Gruber nachylił się Scholikowi do ucha, po czym uśmiechnął się nieznacznie.

Scholik skrzywił się i pokręcił głową z niedowierzaniem. Ruszył w stronę kubłów na śmieci. Otworzył pierwszy z nich.

-Co Pan robi?- spytał zdumiony Komisarz.

Scholik spojrzał na niego z wyższością.

-Odnajduję dowody.

Dwa kubły później Kapitan uniósł do góry dłoń. Był w niej oblepiony resztkami ryby po baridasku pistolet.


Drzwi rezydencji otworzyły się z hukiem pod naporem milicyjnego tarana. Scholik z chłodnym makarowem w ręku biegł przez korytarze, a towarzyszący mu szturmowcy wrzaskami i kopniakami kładli na ziemię napotkaną służbę. Wreszcie dopadli drzwi głównej sypialni. Lokator czekał już na nich, zrezygnowany. Nie stawiał oporu.


Brawo Kapitanie! Odnieśliście, rozumiecie Scholik, wielki sukces! - generał von Keinschloss ,nie wytrzymawszy w miejscu ,chodził z radości po pokoju.- Ale nie rozumiem, rozumiecie Scholik, jak do tego doszliście?

- Już od początku wiedziałem, że to on. Kałuże czerwonej substancji to był oczywiście keczup Schreddera, a na znalezionej przeze mnie w miejscu przestępstwa spince widniał...

-No właśnie, Scholik. Co tam widniało?

Scholik uśmiechnął się.

-To był worek.


Burmistrz Wojtek Zieliński z pokora patrzył w oblicze Sądu.

-...I skazuje się obywatela Zielińskiego Wojciecha, zamieszkałego Internetia, oskarżonego o to,że w dniu 22 marca wystrzelił trzykrotnie do Obywatela De Belli z pistoletu keczupowego o ładunkach 100-mililitrowych, narażając go na zabrudzenie odzieży wierzchniej, na karę 10 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo Sąd orzeka pozbawienie praw publicznych na okres lat 15-tu. Zamykam sprawę.

Scholik popatrzył na skazanego z obrzydzeniem.

-Ci Sarmaci...- mruknął i oddalił się w stronę wyjścia ,by zapalić fasolową cygaretkę.

Turpografomania

Mischa von Weinberg

POLIS INDUSTRIALIS

Biegła przez ulicę.

Lunął deszcz i to było nawet fajne. Bo mogła przynajmniej odnieść wrażenie, że zimna woda zmyje przerażenie . Wiedziała ,że tak nie będzie, ale teraz pozostało jej już tylko to. Strużki krwi spływały z karku, pieściły ciepłym dotykiem napięte mięśnie kręgosłupa.


Malował pewnymi ,zamaszystymi ruchami. Wykrzywione twarze, zdeformowane sylwetki, przedmioty jakich nie widział żaden człowiek. Odłożył pędzel i zapalił papierosa. Dym szybko wypełnił malutką pracownię. Wyszedł na balkon. Niebo było pochmurne. Inselburg był niezośnie duszny. Dym z komina fabryki opon wdzierał się w nozdrza bezwzględnym sztychem. Malarz skulił się. Było bardzo zimno.


Psycholog jechał szeroką aleją. Przeciwmgłowe światła z trudem przebijały się przez ścianę deszczu. Zwolnił nieco. Zmienił pas. Po prawej stronie w oknie przemykały pamiętające lata 70-te bloki osiedla. Widział grupę młodych ludzi metodycznie okopujących przystanek.

Po 10 minutach dojechał. Samochód zatrzymał się. Psycholog otworzył tylne drzwi Volvo i wyjął płaski, prostokątny pakunek zawinięty w szary papier. Włożył go pod pachę. Z bagażnika wyjął pakunek znacznie większy, walcowaty. Zarzucił go na ramię i wszedł do willi. Teraz auto było sam na sam z deszczem.


Muzyka była rytmiczna i odmóżdżająca. Nienawidziła Autechre. DJ nie podzielał tej niechęci. Stoliki w klubie miały dziwny kształt odwróconego stożka. Ktoś pomalował je lakierem do mebli w odcieniu stalowoszarym.

Wyszła do ogródka, ale było chłodno. Zaraz mógł spaść deszcz. Była zmęczona. Przez pół dnia pozowała do zdjęć. Piła żubrówkę z fotografem Spectatora. Nie mogła znaleźć swojej rezerwowej szczoteczki do zębów, którą trzymała w redakcji.

Zauważyła go. Miał miły wyraz twarzy.


Piła nieładnie zachrupała na kości. Pamiętał o tym , wiedział że ciężko jest ciąć piszczele. W kotle gotowała się głowa, czuł słodkawy zapach. Wolał dziewczyny otwarte na świat, dlatego wcześniej rozpruł brzuch.

Na ścianie widniał świeży obraz. Powiew wiatru zmieniał się nań w bezkształtną postać. Przypominała ducha. Miała kolor zwietrzałej amfetaminy.


Malarz wyszedł z pracowni dopiero rano. Nie wyszedł mu ten obraz , zastanawiał się czy go nie zniszczyć. Odczuwał wyrzuty sumienia, względem państwa i społeczeństwa. Wykształciły go kosztem wielu wyrzeczeń, kosztem niejednego zabiegu na otwrtym sercu, niejednej pielęgniarskiej pensji, niejednej górniczej trzynastki.

A on miał problem ze środkami artystycznego wyrazu. Wstyd.

Przegląd Prasy

Sarmacja

Bryndza.

Scholandia

Bryndza. Do tego, niestety, cały naród redaguje swojego Spectatora.

Polska

Zgodnie w wytyczonym przez sarmackie sądownictwo zwyczajem ,odwołujemy się , z braku laku, do periodyków erpe.

Gazeta Wyborcza

Pismo Wujka Adama donosi ,że nasz ukochany Kościół Katolicki ma w swej historii dokument,na mocy którego przez kawał XX wieku pod groźbą ekskomuniki ukrywano OBLIGATORYJNIE przestępstwa , szczególnie te seksualne. Bóg im zapłaci, w swoim czasie.

Res Publica Nowa

Lwią część numeru zajmują teksty o postseksualności. Redaktor Winnicki mówił o tym już dawno.

A4

...ma być polskim The Face, albo nawet ID. Robi karierę w Nowym Jorku,choć nie wiem,czy w to wierzyć. Pismo robione nieźle, choć grafika i zdjęcia znacznie lepsze od tekstów. Redaktorowi Winnickiemu podoba się też limitowanie nakładu, jest bowiem snobem. Nie aż tak tandetnym,żeby snobować się na czasopisma- będzie więc podczytywał A4 drogą pożyczania od kolegi.

Zadra

Bryndza.

Voigt-Kampff

Test Voigta-Kampffa

Każdy sympatyk s-f wie, czym jest test Voigta-Kampffa. Tych nielicznych ,którzy nie wiedzą ,informuję- test ten pozwala stwierdzić ,czy badany jest człowiekiem,czy replikantem. W naszej, zmodyfikowanej wersji , na nieco inny użytek niż w opowiadaniu Dicka i filmie Scotta. Nasz test jest oczywiście dobrowolny. Uznaliśmy,że może nam pomóc dowiedzieć się czegoś więcej o mieszkańcach Sarmacji

Badany Damian "Mirthandil" Konieczny

Wiek 18

V-zawód Trup , niegdyś poseł,dziennikarz,wydawca,hrabia.

1. Opętuje Cię tajemnicza siła. Jesteś zmuszony/a do odbycia stosunku seksualnego ze znana osoba tej samej płci. Masz tylko prawo wyboru, kto to będzie.

Michał Wiśniewski, ponieważ jest moim autorytetem moralnym.

Wiem, ze nie zrobiłby mi krzywdy.

2. Czołgasz się przez pustynię. Widzisz przed sobą beduina. Ma w ręku manierkę z wodą. Bardzo chce Ci się pić. Beduin mówi ,że nie odda wody.

Lubię beduinów. I krwiste steki.

3. Przychodzisz w odwiedziny do cioci. Zasiadasz do stołu, ciocia podaje pyszne pieczone mięso. W trakcie posiłku okazuje się ,że to jej piesek Funio.

Jeżeli mi smakowało, to zjadam do końca. Z przyjemnością.

Nie lubię psów, wolę koty.

4. Do twojego mieszkania wpadają uzbrojeni mężczyźni. Zmuszają Cię do wstąpienia w szeregi jakiejkolwiek partii politycznej. Jaką wybierzesz?

Zapytam ich, którą preferują.

I do tej przystąpię.

Będę jej gorącym zwolennikiem.

Jeżeli nie udzielą mi odpowiedzi, wybiorę SLD.

Majac nadzieję że z tą 'organizacją przestępczą' to jednak prawda była.

5. Wyjeżdżasz na wakacje. Jakie będziesz na nich czytał gazety?

Jeżeli nad morze, to Hustlera i tanie pornograficzne w stylu Twojego Weekendu. Natomiast podczas wakacji w górach - Przekrój, Wprost, Wyborczą i niszowe periodyki kulturalne.

6. Czy lubisz sok z malin?

Pić?

7. Czy uważasz,że istnieje przyjemniejsze uczucie od orgazmu? Jeśli tak to jakie?

To trudne i metafizyczne pytanie.

Oragzm jest uczuciem bardzo intensywnym, aczkolwiek stosunkowo krótkim. Zastanawiając się nad uczuciem najprzyjemniejszym, należy wziąć pod uwagę liczne kryteria oceny. Rozpatrując problem w oderwaniu od czasu doznawania, należy odpowiedzieć, krótko i stanowczo - 'nie'. W przeciwnym wypadku, ignorancją byłoby udzielenie odpowiedzi bez konsultacji z uznanym autorytetem moralnym. Prywatnie mogę polecić Jana Pawła II, lub Tadeusza Mazowieckiego.

8. Unia Europejska przyjmuje prawo umożliwiające ludziom wchodzenie w posiadanie niewolników. Przychodzi do Ciebie kolega, proponuje kupno pięknej dziewczyny za 35 PLN.

Kupuję, pytając jednocześnie skąd bierze towar.

9. Jaką znaną postać chciałbyś zabić? Jak chciałbyś to zrobić?

Osame Bin Ladena. Tak żeby nie cierpiał. Chodzi mi tylko o nagrodę.

10. Wyoraź sobie,że wszystkie normy moralne rządzące naszym życiem znikają. Jaka bedzie pierwsza rzecz, jaką zrobisz, a której dotąd zrobić nie mogłeś ze względu na te normy?

Z przerażeniem stwierdzam, że nie ma takiej rzeczy.

Normy moralne mnie nie krępują.

11. Jest rok 1941. Przychodzi po Ciebie gestapo. Niemcy dają Ci do ręki kartkę. Masz prawo wyboru obozu koncentracyjnego ,do którego pojedziesz. Na kartce widnieje napis AUSCHWITZ-DACHAU-BUCHENWALD-MAJDANEK-STUTTHOF-GROSS ROSEN. Który wybierzesz?

BUCHENWALD

A. Wyzwolony przez aliantów.

B. Ładna okolica.

C. Dużo sławnych ludzi.

D. AUSCHWITZ i MAJDANEK widziałem.

12. Musisz wybrać film ,który będziesz oglądać przez 7 godzin bez przerwy. Co wybierzesz? Uzasadnij.

Martwica mózgów. Kultowe dzieło twórcy Władcy Pierścieni.

13. Jaki zawód chciałbyś wykonywać, gdybyś stanął przed nieograniczoną możliwością wyboru?

Hurtownik warzyw i owoców.

14. Stoisz nad "guzikiem atomowym" prezydenta USA. Możesz bez żadnych konsekwencji zniszczyć dowolnie wybrany kraj świata, dowolnie wybrane miasto.

Wystawiam prawo decyzji na aukcji internetowej.

Zyskami dzielę się z głodującymi dziećmi w Somalii, ewentualnie, gdyby zwycięzca aukcji postanowił zniszczyć ten afrykański kraj, dzielę się z głodujacymi dziećmi w Etiopii.

15. Spotykasz doktora Lectera. Ten zaprasza Cię na obiad. Znajdujecie wspólny język. Czujesz,że lubisz doktora. Porponuje Ci obiad z ludzkiego mięsa.Zgadzasz się. Doktor pyta, jaką część ciała Ci przyrządzić.

Młodą, jędrną, dziewiczą pierś.

Wynik badania Obiekt jest replikantem.

Wnioski i zalecenia

Kredits

De Staf

Editor In-Czif Michas Winnicki

Oridżinal Ajdija Damian Konieczny

Dizajn Wojtek Zieliński

Ko-Operejszyn Mischa von Weinberg

Ol rajts rizerwd Opracowanie wersji polskiej Michas Winnicki Czytał Janusz Szydłowski Grodzisk 2003

metadane
autor: Damian Konieczny
opublikowano: 13 sierpnia 2003 r.
link: http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/ao/archiv.php