Zabrali mi brata

[poem] Zabrali mi brata

Była noc.

Z całą rodzinką wybraliśmy się na weekend do domu mojego towarzysza brata Peruna. Byłem ja, on i towarzysz ojciec też był.

Była noc.

Spaliśmy.

Byliśmy zmęczeni. Ciągłe łażenie po Grodzisku i wciskanie ludziom czerwonych ulotek z zaproszeniami do Wandystanu jednak męczy.

Była noc.

Spaliśmy.

Księżyc w nowiu.

Noc była cicha i spokojna. Ludzie spacerowali po deptaku, odwiedzali okoliczne kluby, pili piwo w miejscach do tego wyznaczonych, psy szczekały, koty wydawały z siebie dziwne dźwięki.

Była noc.

Spaliśmy.

Księżyc w nowiu.

I ciche pukanie do drzwi.

Ojciec się nieco rozbudził i podszedł otworzyć okno, bo duszno było. Jednak wrócił do łóżka, bo co on będzie w środku nocy latał jakimś dupkom drzwi otwierać.

Była noc.

Spaliśmy.

Księżyc w nowiu.

I ciche pukanie do drzwi.

I nagle drzwi trzasnęły, a do domu wpadli oni. Wbiegli do pokoju i szukali czegoś gnoje.

Kilka dziwnych cieni przewracało wszystko Chwyciłem za giwerę, żeby zabić powsinogów.

Perun wrzasnął "Co jest kurwa? Ja Was dam pod Sąd" I odrzekli mu z uśmiechem, że go wypierdalają stąd.

Odrzekli, że im wolno, że sam Władca za nimi stoi Odpowiedział, że nie wierzy, że Koniasa się nie boi.

Powiedzieli mu, że to nie Koniasa, a Księcia decyzja, a Prezydent w mig się wkurwił i zaczął go bryzgać.

Wyjął dowód zamieszkania, dowód i znak obywatela, to mu z ręki wyszarpnęli i zagrozili, że zaczną strzelać.

I krzyczeli "Wypierdalaj do Wandystanu, nie tu Twoje miejsce Już nie jesteś obywatelem i Książe cię tu już nie chce"

Chwycili go za ubranie i z nim wyszli tak jak stali A on biedny, w samej piżamie, nawet butów mu nie dali.

Więc wybiegłem z pokoju w ręce trzymając broń Nawet nie wiem kiedy pałka trafiła moją skroń.

Ojciec stał w oknie i płakał nad swym synem Co go gnidy zabrały, bo jest prezydentem, hej. [/poem]


Dla brata, którego brutalnie wyrzucili z własnego domu w ogóle nie szanując jego własności i przywiązania do KS.

Dla ojca, który musiał to widzieć i teraz płacze (Failte Radetzky;) )

metadane
autor: Arkadij Magov
data: 14 sierpnia 2007
link: wandea