Żyje się tylk dwa razy

Żyje się tylko dwa razy?

Marcin Antczak

Dla jednych oszust i krętacz, dla innych zwykły, szary człowiek. Kim naprawdę jest Takaris Altharin, szerzej znany jako Asmodeusz? Podobne pytania mogli zadawać co niektórzy ludzie, kiedy 7 maja pojawił się on w Wandystanie, natychmiast wzbudzając niemałe zainteresowanie.

Banita

Wandejski Mandragor Jutrzenki (jeden z głównych urzędników) Piotr Krupiński postanowił przybliżyć wówczas dość nietypową historię tego człowieka, cytując m.in. archiwa sądowe. Asmodeusz czterokrotnie zapisywał się do Sarmacji (przyjmował nazwiska Asmodeusz Demonicos, Michał Wawer i Takaris von Altharin), dwa razy korzystając z zapomogi, co jest sprzeczne z sarmackim prawem (stwierdza ono, że opcja ta jest jednorazowa). Wobec tego skazany został na banicję, co nie powinno dziwić. Zastanawiające jest co innego.

Spiskowiec czy dowcipniś?

Oto bowiem Takaris Altharin rozsyłał sarmackim VIP-om e-maile zachęcające do wstąpienia do "Loży Pałacowej" rzekomo tajnej organizacji grupującej znaczące osobistości. Przykładem tego może być wiadomość, jaką otrzymał Maciej Poleszczyk, namiestnik prowincji Gellonia: "Witam, Szanowny Panie Marszałku, Nazywam sie Asmodeusz. Jestem drugą osobowością pewnego wysoko postawionego obywatela sarmackiego. Panie Marszałku, nad Sarmacją świta nowy dzień. Nadszedł czas, by elita zjednoczyła sie. Idąc za tą ideą, kilka tygodni temu utworzyłem sekretną organizację o nazwie Loży Pałacowej. Skupia ona sarmacką elitę - posłów, senatorów, ministrów, dyrektorów potężnych koncernów, słowem tych, którzy w Sarmacji coś znaczą i chcą uczestniczyć w tworzeniu nowego jutra. Członkowie naszej loży pomagają sobie nawzajem w trudnych sytuacjach i usuwają z drogi swoich wspólnych wrogów. Uznałem Pana za godnego zaufania i dlatego zdecydowałem się nie czekać, aż zostanie Pan zarekomendowany przez któregoś z obecnych członków Loży Pałacowej. Do Pana należy wybór, czy chce Pan brać czynny udział w zdobywaniu przez nas władzy i potęgi. (...) Czekam na szybką odpowiedź. Ma Pan 48 godzin. Liczę na dyskrecje. Wielki Mistrz Loży Pałacowej Asmodeusz Demonicos". Asmodeusz dołączał do tego statut owej Loży. Przewidywał on m.in. comiesięczną składkę w wysokości 10 lt, tajność organizacji i jej ponadprawny charakter.

Wyrok i opinie na jego temat

Nie wolno zapominać, że Mandragor Jutrzenki wcale nie miał na celu potępienia Asmodeusza, lecz ukazanie pewnych dziwactw w sarmackim wymiarze sprawiedliwości. Oto bowiem sarmacki Sąd Najwyższy skazał Asmodeusza na banicję (zresztą, jak uznał Mandragor Jutrzenki, słusznie za czterokrotny zapis do Sarmacji), lecz całkowicie przemilczał sprawę Loży Pałacowej. Nie próbowano jej zgłębić, choć być może przysporzyłoby to nowego argumentu oskarżycielom próby oszustwa bądź wyłudzenia pieniędzy.

Asmodeusz w Wandystanie

Przybycie Asmodeusza do Wandystanu zostało przyjęte na ogół neutralnie, bez negatywnych komentarzy (wspomniany już Piotr Krupiński pisał "Nie mamy w Wandystanie umów o wspólnym wykonywaniu wyroków karnych - więc w świetle naszego prawa nie jest Pan ani oszustem ani kryminalistą - tylko zwykłym obywatelem z czystą kartą"; jednocześnie ostrzegł go, aby nie próbował robić podobnych "numerów" w Wandystanie). Sytuację skomplikowało jedynie przybycie prokuratora Przemysława Figla, który wykazywał nadgorliwość, nazywając Takarisa Altharina "zagrożeniem dla życia publicznego" i piętnując go. Wkrótce uznał jednak, pod wpływem Wandystańczyków, swoje zachowanie za nieodpowiednie i się skruszył. Sam Asmodeusz uciął dyskusję słowami "przepraszał nikogo na pewno nie będę i od nikogo przeprosin się nie domagam".

Drugie życie

Od czasu gdy zamieszkał w Wandystanie, Takaris Altharin został uczciwym człowiekiem. Pomagał w rozwoju Wandystanu, próbował łagodzić spory, a nawet prowadzić działalność polityczną (założył Stronnictwo Religijne, które jednak wkrótce rozwiązał). Porównując do znanej filmowej sagi "Gwiezdne Wojny", Asmodeusz "przeszedł na jasną stronę Mocy". Tak więc, zgodnie z tytułem cytatem zaczerpniętym z filmu o Jamesie Bondzie w wirtualnym świecie można "żyć dwa razy". Należy tu pochwalić zarówno Asmodeusza za przemianę, jak i Wandystańczyków za ich otwartość i umiejętność dania drugiej szansy.

metadane
autor: Marcin Antczak
opublikowano: 2005, Okno, Dreamland
link

link2