TAK! 6

Nutka zadumy

Czyli nasz kącik poetycki…

Konec

Szedłeś ulicą może krakowską piękny i młody pełen pogody

Nagle zza rogu może od boku wybiegł nazista jakiś faszysta

trzymał scyzoryk może szwajcarski i wydał okrzyk może zbyt chamski

Zażądał forsy ty jej nie miałeś tylko błysk kosy szansy nie miałeś

Na drodze leżysz z ust krew toczysz Wołasz pomocy nie masz już mocy

I tak umarłeś z krwią wstrzymaną w ciemność zapadłeś na zawsze daną

Życiu wyrwany tak w pół, złamany zgnieciony, zmiażdżony tragicznie skończony

Przybyła policja i telewizja powiedzą wieczorem żeś dostał nożem

Ktoś pójdzie w marszu W żałobnym płaszczu Bez żadnej wiary Nie znając ofiary

Nim tydzień minie Oddają rodzinie to co zostało – – jest tego mało

Ubrali odświętnie na ile się dało Wygląda to mętnie bo Ciebie w tym brakło

Ksiądz gada o prochach Reszta ma łzy w oczach A ty pragniesz jednego – spokoju świętego.

Koniec twej drogi Nie masz powrotu Koniec twej trwogi Nie ma odwrotu.

Niedługo pożyłeś mocno wierzyłeś Trudno w tej scenie znaleźć ojcowskie skinienie

Gdzie wasz jedyny ? gdzie ten sędzia wielki, sprawiedliwy ? Kreator szczęścia ? Gdzie ten sędzia pełen miłosierdzia ?

Spał ? Coś czytał ? Nie widział ? Poeta staropolski niejaki Kochanowksi stwierdził – on się śmieje Ja twierdzę – On nie istnieje !

Skarbniq

O wyższości Sarmacji nad krajami ościennymi cz. 1

Sarmacja vs Scholandia

Jak czytelnikom wiadomo (albo i nie) poza granicami naszej mlekiem i miodem płynącej krainy lat dziecięcych, na bezkresnych dzikich pustkowiach, wykształciły się inne „mikronacje”. Ten tekst ma przekonać cię o słuszności twego wyboru, gdy zdecydowałeś przeprowadzić się do Sarmacji, ukazując stan innych „v-państw” w dzisiejszym v-świecie. W tym odcinku opowiemy o… dzikich Scholandczykach.

Scholandia. Z czym to się u diabła je??

Z tego co wiemy obecnie Scholadnię założyło jedno ze środkowo afrykańskich, koczowniczych plemion, skrzyżowanych z eskimosami, na których amerykanie przeprowadzali testy wytrzymałości na promieniowanie. Lud ten objął w posiadanie wyludnioną ziemię na tzw. przepraszam za wyrażenie „zadupiu”. Liczne ślady świadczą jednak, że przed Scholandczykami była tam inna, tylko że zaawansowana technologicznie cywilizacja. Cywilizacja ta uległa naglej zagładzie w nieznanych okolicznościach(czyżby nieudana próba jądrowa?). Sami Scholandczycy wspominają coś o kulturze Elfickiej i Tolkienie… To by tłumaczyło dlaczego mają mentalność orków.

Dlaczego nie Scholandia tylko Sarmacja??

Jeśli ktoś w tym momencie zaczął się zastanawiać nad przeprowadzka do Scholandii proszę o cierpliwość i doczytanie artykułu do końca…

Jeśli już szanowny czytelniku jesteś obywatelem Sarmacji, to masz z czego być dumnym! Jak wiadomo by otrzymać obywatelstwo naszej ojczyzny, trzeba to sensownie uzasadnić, kierując swą prośbę do JKW. Obywatelem Scholandii może natomiast zostać każdy, kto jest w stanie poprawnie wpisać swój adres e-mail! Jako członek Sarmackiej wspólnoty należysz więc do elity intelektualnej!

Sarmacja jest również rajem podatkowym! W Scholandii ograniczono się co prawda do tylko kilku (dochodowy, obrotowy, importowy, gruntowy, spadkowy) podatków, ale chodzą słuchy jakoby przygotowywano podatki od powietrza, żony i podatku.

Sądownictwo Sarmackie działa szybko i skutecznie, takie same sprawy w Scholandii ciągną się latami, co i tak nie ma dużego znaczenia bo je za niedługo opodatkują…

Pewnie już się zastanawiasz na co idą te pieniądze z tych wszystkich podatków?? Ogromną ich część pożerają w pełni niesprawne siły zbrojne. Obecnie szacowane są na ok. 65 tys. ludzi żyjących na koszt państwa w czasie pokoju. Gdy jednak tamtejszy król będzie miał takie widzimisie może powołać każdą istotę ludzką (tak kobiety również!) do 50 roku życia pod broń, a państwo może przejąć twą firmę bez podania powodu, nawet gdybyś produkował żelki o smaku malinowym! Ostatnimi czasy sporym obciążeniem dla budżetu Scholandii był zakup nowych Tomahawków (no wiecie, te indiańskie toporki..) dla armii.

Jeśli myślisz, że to już wszystkie niedogodności jakie na ciebie tam czyhają, to spróbuj sobie wyobrazić, że oni nie mają Syriusza! Tak dobrze przeczytałeś! Wbrew temu co dotychczas sądziłeś możliwe jest (prze)życie bez niego. Jest to zapewne spowodowane faktem, iż Scholandczycy dopiero niedawno (a mianowicie po nawiązaniu kontaktów z Księstwem Sarmacji) odkryli korzyści płynące z gospodarki wolnorynkowej i zarzucili handel wymienny.

Również pod naszym zbawiennym wpływem zaczęli się zrzeszać, tworząc partie polityczne! Jest to duży krok naprzód, tym niemniej w Scholandii istnieją tylko partie pseudo-demokratyczne i pseudo-centrowe. Bowiem zgodnie z prowadzoną tam polityką indoktrynacyjną, partie nie mogą się oficjalnie obnosić ze swymi totalitarnymi poglądami, gdyż mają demonstrować „pluralizm polityczny” i demokrację jaka panuje w Scholandii. W rzeczywistości są to wysoko opodatkowane, rządowe marionetki…

O stanie Scholandii najlepiej świadczy fakt, że (co podają kłamliwe władze, faktyczna liczba jest zapewne o wiele wyższa) 4% Scholandczyków to analfabeci!

Sarmacja to brzmi dumnie!

Na końcu dodam, iż chodzą słuchy, jakoby Scholandczycy przeprowadzali się do Sarmacji jedynie celem skorzystania z Sarmackich szalet! Fakt ten pozostawię bez komentarza…

Specjalnie dla państwa, ryzykując wyprawę do Scholandii, Fryderyk Chopin

Wybaczamy, wybaczamy, wybaczamy…

Kiedyś na studiach na jednym z wykładów nie pamiętam z jakiego przedmiotu, (kto by się tam wykładami przejmował) ale kobieta nam opowiadała o stereotypach jakie chodzą o Polakach i o tym co inne kraje o nas sądzą, jedną z dziwnych rzeczy jakie zapamiętałem było mniej więcej takie stwierdzenie: Że Polacy nie pamiętają o tym co kto złego zrobił.. Tym samym raz chcemy kogoś zabić a za drugim razem będziemy z własnej woli całować tego kogoś po stopach!!! Może gdzieś tam głęboko w główce nam pozostanie w pamięci to na co kiedyś się na tego kogoś się złościliśmy, przypomnimy sobie gdy będziemy się następnym razem złościć… ale tymczasem jest wszystko w porządku i rzeczywiście z zewnątrz wygląda to tak jakbyśmy o niczym nie pamiętali, bo o czym tu pamiętać, skoro wybaczyliśmy. Polak honorowy Pan i nie da się ponieść nienawiści do kogokolwiek, bo nie wypada jak na kogoś tak dostojnego kim jest Polak, bo Polak, to coś znaczy to nie tylko bezimienna narodowość. A poza tym kolejnym stereotypem o nas jest to że jesteśmy katolikami, a co z tym idzie skoro już do kościoła nie chodzimy to przynajmniej pokazujemy przed innymi naszą chrześcijańska dobroć i wybaczamy gdzie tylko popadnie, próbujemy w oczach innych zyskać uznanie, że niby mądrzejsi jesteśmy. Jeszcze jedna prawda o nas dla niektórych zła, a inni się tym szczycą, mianowicie wizerunek Polaka-pijaka, przy szklaneczce wszystkie granice zniesiemy, wszystkich kochamy, nie ma osoby której byśmy nie wybaczyli i z którą byśmy się wtedy nie dogadali, choćbyśmy nawet jej języka nie znali.

Może tego nie zauważamy, ale takie postępowanie bynajmniej dla innych wydaje się dziwne, a dla Polaka to normalka, więc bynajmniej wszystko jest w porządku. A czy zdajemy sobie sprawę co czasem oznacza takie wybaczenie? Czy widzimy tego konsekwencje? Spotkałem się kiedyś z taką opinią że Hitlerowi należało współczuć, był to biedny chory człowiek, który nie wiedział co czynił, po prostu w odpowiednim momencie nie zamknięto go w szpitalu, nie jego wina, winy też nie ponosi naród niemiecki, bo jak może cały naród ponosić, skoro zawsze w każdym jest trochę dobroci? Kto był winny II Wojnie Światowej? Nie ma winnego? Winna jest historia, która do takiej a nie innej sytuacji doprowadziła, historie jako chrześcijanin można oskarżyć o winę, bo to nie jest osoba, a o czymś takim nie ma mowy w Bibli i nikt się nie urazi jak ją oskarżymy. Oczywiście to stwierdzenie nie odnosi się do wszystkich Polaków, są też tacy co słowo „Niemcy”, nigdy już z dużej litery nie napiszą, ale to są skrajności.

Załóżmy teraz hipotetyczną sytuację, że cofnąłbyś się czytelniku w czasie i miałbyś możliwość zabicia własnoręcznie Hitlera, przed wybuchem wojny? Czy zrobiłbyś to, gdybyś wiedział że dzięki temu ocalisz miliony istnień ludzkich jak i uchronisz kolejne dziesiątki jak nie setki milionów od cierpienia? Ciężko taką sytuację rozpatrywać, ale gdybyś to zrobił!!! W takim razie pytam się Ciebie gdzie jest twoje współczucie i wybaczenie dla tego chorego człowieka?? No gdzie?? No nie ma, po prostu nie ma, ono było ale pojawiło się tylko po pewnym czasie… jest to tylko przykład na uświadomienie sobie czym jest wybaczanie z upływem czasu, a czym jest wybaczanie od razu, prawdziwy chrześcijanin powinien wybaczyć od razu, i w dodatku nadstawić drugi policzek. Zastanówmy się czasem nad swoim postępowaniem, czy oby na pewno to jest wybaczenie czy tylko zapomnienie, bo to są dwie różne sprawy, dwie ogromnie różne sprawy. Trzeba tu wziąść jeszcze pod uwagę że żyjemy w społeczności, a społeczności rządzi się pewnymi prawami. Pewne zachowania są nieodpowiednie, nie na poziomie trzeba je tępić i nawet choćbyś wybaczył takiemu kto aż tak źle postępuje to dla dobra reszty dla dobra tych milionów, mimo tego że byś po chrześcijańsku wybaczył nie zabiłbyś? Nie zlikwidowałbyś tego człowieka wiedząc co uczyni? Wiedząc że jeżeli go nie powstrzymasz to za kilka miesięcy oprócz Ciebie zabije on jeszcze dziesiątki innych milionów istnień ludzkich. Nawet choćbyś nie musiał go likwidować, a udałoby go zamknąć w zakładzie psychiatrycznym i dzięki temu powstrzymać wybuch wojny, czy wypuściłbyś go wiedząc że nie nadal nie zmienił swojego postępowania, nadal nie zrozumiał co źle czynił, że nadal myśli że robi dobrze dla narodu, i że on nadal może to zrobić?

Teraz przypatrzmy się naszej Sarmackiej Sytuacji, tak głośno chórkiem wybaczyliśmy czy to z dostojeńskich chrześcijańskich powodów czy też przy szklaneczce, powiedzieliśmy że już nie pamiętamy, powiedzieliśmy to osobie którą niecałe trzy miesiące temu gdybyśmy tylko możliwość mieli chcieliśmy wirtualnie wieszać!! Pierwszy raz widziałem żeby Książe był aż tak na kogoś zły, jak wtedy!! A teraz Co się dzieje? Nie mamy co pamiętać, to była chwila złości, która każdemu się może zdarzyć. Został zwolniony z więzienia w którym to więzieniu miał przesiedzieć i cierpieć z powodu tego co zrobił, czy rzeczywiście była to dla niego kara? przesiedział w więzieniu 2 miesiące, i to jeszcze te wakacyjne czyli o najmniejszej aktywności, ponadto sam się przyznaje że podczas tego okresu miał dostęp do listy, a za pośrednictwem znajomych bezkarnie również wypowiadał się na liście!!! A co jeszcze sam teraz ma się za WIELKIEGO DOBROCZYŃCE NARODU, któremu to pomniki się należą bo to przecież On sprawił że mamy reformę systemu informatycznego księstwa, pomijając pracę ministra infrastruktury który to siedział dniami i nocami i pisał skrypty. A co więcej teraz ta osoba czyni?? …przygotowania do tego aby objąć na spółkę z księciem władzę absolutną, w tej chwili opowiada się za tym aby z całej władzy jaka teraz istnieje, pozostał tylko Kanclerz (który to nie będzie przez sejm kontrolowany), Senat i Książe, próbuje przekonać Nas Sarmatów że taka opcja jest słuszna, a jednocześnie zdaje egzamin państwowy przygotowywująć się na torowaną właśnie drogę czyli objęcie stanowiska Kanclerza najwyraźniej, tak więc Sarmaci zastanówmy się czasem co czynimy… czy oby na pewno zawsze dobrze robimy… zapominając o czynach…

Precelik

Sarmackie ugrupowania polityczne cz. 1

Co ty wiesz o NSRKS, ty stary liberał jesteś!

Co każde sarmackie dziecko wie (a przynajmniej powinno), polityka to nie zawód dla uczciwego Sarmaty! Ten przewodnik ma was, drodzy czytelnicy, w tym upewnić, ukazując co tak naprawdę dzieje się w tych bezdennych otchłaniach umysłów co po niektórych polityków… Startujemy od NSRKS!

NSRKS kiedy, dlaczego??

NSRKS oficjalnie powstał 29 lipca 2004r., osoba która dopuściła się jego stworzenia przyznaje jednak, że pomysł ten głosy podpowiedziały jej kilka dni wcześniej. Te kilka dni Pan, nazwijmy go Gryzeldy Krzypifurka, potrzebował by ogarnąć umysłem całą ideę Narodowego Socjalizmu (zwykli śmiertelnicy nigdy zapewne nie dostąpią zaszczytu pojęcia tej idei:().

Po co??

Generalnie NSRKS powstało by obalać idiotyczne i słabe demokracje, zastępując je swoim reżimem, co miałoby zbawienny wpływ tak dla obywateli poszczególnych państw jak i ich gospodarki. Obecnie politycy z NSRKS są na etapie obalania dyktatury parlamentu w Sarmacji, kiedy już jednak zaprowadzą swe światłe rządy w naszym ojczystym kraju, obiecują że pomogą ucieśnionym ludom pod każdą szerokością geograficzną, „zespalając” ich ojczyste kraje z naszym. W ten oto sposób w jednym ogólnoświatowym v-państwie zniesiono by podziały szlachta-obywatel-mieszkaniec i wszyscy byli by równi z tym, że Sarmaci byli by lepsi(Jeśli ten punkt założeń NSRKS zrozumiałeś, to masz duże szanse na zrozumienie idei Narodowego Socjalizmu i prawdopodobnie również słyszysz głosy). Naziści każdemu przyznają takie same prawa i obowiązki, choć zapewne z akcentem na te ostatnie, gdyż dotyczyły by pracy, służby w armii, nauczenia się hymnu NSRKS, przeprowadzania emerytek przez jezdnie itd… NSRKS doprowadzi sarmacką gospodarkę do v-światowego poziomu, a dokładniej wzorem innych v-państw wprowadzi podatki, w celu jej pobudzenia. Konkretniej NSRKS używa zwrotu Zmobilizuje to małe przedsiębiorstwa…. Zamiast zmobilizuje użyłbym tutaj słowa dobije, ale to tylko zdanie ograniczonej istoty, której nie jest dane pojmować nazistowskich idei jutra… Wychodząc z założenia, iż ludzie to stworzenia mocno ograniczone, narodowi socjaliści szczegółowo tłumaczą, iż… żądają! wprowadzenia emerytury, oraz wprowadzenia wieku w którym tą emeryturę miałoby się otrzymywać! To zapewne „zmobilizowałoby” emerytów(których byłoby coraz więcej)do pracy, zamiast egzystencji na koszt państwa… Dzięki nazistom Sarmacja w końcu miała by swoje siły zbrojne!! I wszyscy będziemy mogli za to dziękować naszemu genialnemu wodzowi! Armia zaprowadziła by porządek, oraz „Ogniem i Mieczem” tłumaczyła nazim pospólstwu, które nie zrozumiało jeszcze korzyści jakie on przynosi…

Ale jak do tego dojdzie??

Mądrzy ludzie ze sztabu NSRKS już wpadli na to jak sprawić byśmy mogli radować się ich reżimem. Poza wszechobecnymi i wszechmocnymi bojówkami, już niebawem dysponować będą łapów… Funduszem Opieki Socjalnej. Fundusz ten to taka maszynka z której raz w miesięcu możesz wybrać sobie 15 l(litrów?), jeśli tylko będziesz dobrze myślał o partii i powiesz o niej choć jedno dobre słowo wśrod sarmackiego narodu! Inną(dość ciekawą zresztą)formą zdobywania popularności, było bardzo inteligentne, demonstrowanie swego niezadowolenia, wynikającego z egzystencji partii komunistycznych w naszym kraju, poprzez obrażanie tychże partii w sarmackich ogłoszeniach…

Heil Gryzeldy Krzypifurtka

Może więc doczekamy tych „szczęśliwych” czasów kiedy, nazistowska armia emerytów wytłumaczy nam Narodowy Socjalizm, Sarmaci rozpoczną walkę o władzę nad światem jako rasa v-panów, a na Sarmację będziemy mogli mówić IV Rzesza.

Pierwszy na liście do odstrzału przez SS, Fryderyk Chopin

„Szkoła PHP”

Już wcześniej miałem zamiar takową szkołę otworzyć, ale jakoś ten moment startowy nie nadchodził, w ostatnim tygodniu takowy nadszedł, więc założyłem. Co daje znajomość php? Otóż na rynek usług w Sarmacji popyt się zawsze się znajdzie, a znajomość php gwarantuje w sumie znalezienie jakiejś pracy wystarczy przyjrzeć się ile firm nie ma u siebie skryptów sprzedaży bo nie ma kto ich wykonać, po ukończonym kursie gwarantuje uczniom że wykonanie takowych skryptów nie sprawi im większej trudności, a poza tym można będzie sobie samemu wymyślić jakąś usługę i ją wykonać, na tym też da się zarobić, wystarczy przyjrzeć się Korporacji Innuendo, w zarobienie pierwszych libertów nie zainwestowaliśmy nawet pina bo wykonanie takich usług we własnym zakresie jak nasze nic nie kosztuje w Sarmackim tego słowa znaczeniu.

Co mnie zmotywowało do otwarcia szkoły?? To ze chciałbym aby w Sarmacji życie było łatwiejsze i bardziej rozwinięte, biorąc pod uwagę internetową specyfikację tego życia, im bardziej atrakcyjniejsze witryny tym życie atrakcyjniejsze, a trony z wykorzystaniem php mogą być o wiele bardziej rozwinięte niż strony tylko w htmlu.

Niektórzy mogą pomyśleć że założyłem szkołę w celach zarobkowych, otóż nie! Zarobek w tym wypadku traktuję jako wdzięczność uczniów dla nauczyciela. Na początek wziąłem 7 uczniów kompletnie bez żadnej opłaty (tylko tą dobrowolną, którą traktuje jako wdzięczność), dopiero po 8 uczniu, który po wyrażeniu wielkich chęci, a następnie przeczytaniu pierwszej lekcji stwierdził że nie ma na to czasu, zdecydowałem się wprowadzić opłatę wpisową. Tak aby ktoś kto chce mi zawracać głowę zastanowił się kilka razy zanim to zrobi.

Wysokość wpisowego ustaliłem na 50 lt, uważam iż jest to kwota godna pracy którą w szkołę wkładam, a poza tym kwota przed wpłaceniem której każdy Sarmata się zastanowi kilka razy zanim się zapisze, oczywiście kwoty tej nie respektuje, bo nie wszyscy taką kwotę mają, na razie kwotę nawet większa wpłacił mi tylko pewien mieszkaniec Teutoni, oraz trzech rodowitych Sarmatów jeden 30 lt a dwóch po 10 lt.

O szkole rozmawiałem także z Księciem, który to po tym jak usłyszał ile wpisowe wynosi, zaproponował mi, aby szkoła była finansowana przez koronę, fakt faktem kusząca propozycja przynajmniej zarobek bym miał pewny, za każdego ucznia, ale oczywiście się nie zgodziłem, bo nie tym się motywowałem przy zakładaniu szkoły.

Co więcej w rozmowie z Księciem, stwierdził on że tak wysokie wpisowe ich zabije! Ustalając wysokość tego wpisowego miałem na uwadze również, pierwszą wpłatę za kurs była to wpłata pochodząca od mieszkańca Teutoni, było to 80 lt., a więc troszkę więcej niż 50 lt!!! Tak mnie wzięło na refleksję czym się ten i inni Teutończycy zasłużyli że mogą bez problemów kupić prawie wszystko w Sarmacji, w czym on w oczach Księcia jest lepszy od zwyczajnego Sarmaty którego kwota 50 lt, zabije i dla którego 50 lt. to 100% jak nie więcej jego stanu konta w banku, od Tetończyka dla którego 50 lt. to 5% jego stanu konta. No czym sobie zasłużyli?? No czym sobie zasłużył że może się zapisać na kurs bez straty większego majątku, podczas gdy kogoś kto tu mieszka od roku nie stać nań? Tym że poznając czym są mikronacje wybrali Teutonie do zamieszkania, zamiast Sarmacji!!! – chyba niestety tylko tym! Czyżby nasz Książe popierał zapisywanie się do innych mikronacji?? Najwyraźniej tak!! Z tego wnioskuje że pod względem ekonomicznym nie opłaca się zapisywać się do Sarmacji, lepiej się zapisać do Brugii czy też założyć wraz z pięcioma znajomymi inne państwo, a za pół roku przyłączyć się do Sarmacji, gdzie może gościnności Ci szybko nie okażą, ale za to masz byt finansowy zapewniony na długie lata, a poza tym wszelakie usługi tu oferowane nie będą dla Ciebie drogie.

Co więcej za pomocą tych pieniędzy możesz sobie bez problemów zjednywać innych Sarmatów, wiadomo każdy łasy na pieniądze, choćby pierwsza jakże wysoka darowizna ofiarowana na Nasz Tropikański zakon w wysokości 100 lt. oczywiście ofiarowana przez teutończyka który na starcie w Sarmacji miał 1000 lt, podczas gdy zwykły sarmata gdyby chciał proporcjonalnie tyle ofiarować mógłby ofiarować śmieszną kwotę 5 lt czyli 10% z zapomogi która na starcie otrzymuje, nawet szkoda głowy zawracać takimi pieniędzmi.

Osobiście nie mam nic do Teutończyków, bo czemu oni winni?? No niczemu poprostu w takiej sytuacji się znaleźli, tylko prosze sobie zadać pytanie kto do takiej sytuacji dopuścił??

Fakty (dla tych co nie wiedzą o co chodzi): każdy teutończyk otrzymał po jej przyłączeniu do Sarmacji za jednego goldena (znaczy ich waluty, przeprasam za pomyłkę w nazwie jak jest ale nie pamiętam) otrzymał 5 libertów Sarmackich, kilkoro teutończyków (Co stanowi znaczny procent jej mieszkańców) miało na kontach ok 200 takowych jednostek, tak więc otrzymało po 1000 lt, jak nie więcej!!!

Równi, równiejsi… cz I.

Ostatnio na liście czytaliśmy o propozycji Ministra Infrastruktury, który to zaproponował wprowadzenie automatycznego skryptu, argumentował to miedzy innymi tym, ze teraz już nie będzie zostawiał tych osób, które się nie żywią a o które Książe go prosił, aby nie usuwał!!! Tak mnie wzięło na refleksję o kogo to Książę mógł prosić, pewnie o kogoś zasłużonego? A kto jest tym kimś zasłużonym? No w oczach zwykłego Sarmaty, zasłużony to osoba która coś uczyniła dla Księstwa, aktywnie udziela się w jego życiu, widać jego czas włożony w pracę nad wspólnym dobrem itd. Osoba ogólnie poważana.

No i zapewne tak jest, a ponadto dodatkowo zasłużonym przyznaje się tutaj tytuły szlacheckie. Kto te tytuły szlacheckie przyznaje? Oczywiście Książe, a za co? Otóż to nie jest bliżej określone nigdzie, podczas przyznawania tytułu szlacheckiego Książe niczym tego nie argumentuje jest to tylko jego prywatne widzi misie (inne pluszaczki też ;P), no cóż Książe jest nieomylny i najwyraźniej się danym osobom rzeczywiście należy.

Ostatnio jako minister Finansów wypłacałem pensje zauważyłem tam kogoś bynajmniej dziwnego, kogo? Naszego Hetmana Wielkiego? Tak mamy w Sarmacji Hetmana Wielkiego, jakby ktoś nie wiedział, kto nim jest? na to pytanie zadając ludziom spacerującym ulicami Soli uzyskałem prawidłową odpowiedź tylko od jednej osoby na dziesięć zapytanych… Tak wiem kto nim jest, rozmawiałem z nim na ostatnim zjeździe Sarmatów jest nim Mariusz Magnuszewski, natomiast na pytanie co Hetman zrobił dla kraju, oprócz tego że jest hetmanem, już nie umiał ten człowiek odpowiedzieć. Zrobiłem wiec małą ankietę wśród bardzo aktywnych mieszkańców, zadając im pytanie czy wiedzą kim jest „Mariusz Magnuszewski” i czy kiedykolwiek z nim rozmawiali, na ponad 15 zapytanych osób 4 wiedziały że jest Hetmanem, 2 z nim rozmawiały choć tylko na ostatnim zjeździe. Gdyby nie to że kilka osób jednak go widziało na zjeździe pomyślałbym że ta osoba w ogóle nie istnieje, wysyłałem do naszego Hetmana emaile, próbując dowiedzieć się jakie ma konto w banku, przeca musze mu w końcu pensję wypłacić, odzewu żadnego… jakby osoba nie istniałam próbowałem też skontaktować się z nim na gagatku, również bezskutecznie. Próbowałem też znaleźć jego konto w mailach z historii przelwów innuendo, nie znalazłem takowego osobnika, poprostu jakby go nie było!!!

Ponadto ze zjazdu dotarła do nas wiadomość że Hetman Magnuszewski z kawalera awansował na Barona, czyli teraz mamy już Hetmana Barona Widmo Magnuszewskiego, co on takiego dla Księstwa zrobił że doczekał się takich zaszczytów? Kanclerz Krupiński jest jedną z tych dwóch z mojej ankiety, które z nim na zjeździe rozmawiały i które słyszały o jego zasługach, podobno Hetman przygotowywuje zestaw orderów, odznaczeń państwowych, czy ktoś inny dostał by tytuł szlachecki za cos co dopiero przygotowywuje? No chyba nie za bardzo, otóż jedyną osoba w Sarmacji która widzi że Baron Widmo cos zrobił jest nasz Książe, wg jego zeznań podobno Hetman dużo robi, ale go nie widać. No zapewne ma racje nie zaprzeczam, ale zastanawia mnie sens przyznawania tytułów szlacheckich w ten sposób, wystarczy pokazać księciu że się coś robi, krzyczeć przed Jego Wysokością że się dużo zrobiło a ten przyzna tytuł, ja chciałbym wiedzieć i zapewne nie tylko ja Kim jest nasz Hetman, bo go nie znam? I nie mam narazie jak poznać? Nie mam zielonego pojęcia jaką jest osobą bo i nie mam skąd się tego dowiedzieć, jedynie z mglistych zeznań z zjazdu coś się dowiedzieć mogę? Jedyne co wiem to to z jest zasłużoną osobą w naszym państwie bo jest baronem oraz Hetmanem. A co z tymi co uczestniczą aktywnie w życiu Sarmacji a Książe ich nie zauważa? Czy Książe Ma oczy wszędzie? Czy zauważa każdy inny rodzaj aktywności, który jego osoby bezpośrednio nie dotyczy?

W mojej opini wobec powyższej sytuacji, powinniśmy zmienić system przyznawania tytułów szlacheckich, Książe powinien publicznie argumentować każde przyznanie tytułu, bo w obecnej sytuacji tytuł oznacza tylko to do kogo Książe darzy więcej sympatii, a osoba ta równiejsza (ta z tytułem szlachecki) powinna być ogólnie znana przynajmniej tym aktywnym sarmatom, jej zasługi powinny być gdzieś wykazane… Ponadto optuje również za czymś takim jak wnioski do rozpatrzenia przez Księcia o tytuły szlacheckie, choćby anonimowe w których to przedstawiać będziemy osobę której naszym zdaniem się takowe należą wraz z argumentacją, Książe nie jest wszechwiedny i nie zauważy wszystkich, niektórych to wręcz może zniechęcić do dalszych działań, na rzecz księstwa.

Precelik

Listy do redakcji

Sukces proszę państwa!!! Dzięki naszej redakcji skarb Państwa stał się bogatszy o 3350 lt!!! Otrzymałem list od Jego Wysokości Księcia, w którym to wyjaśnia sprawę zwiazaną z artykułem w poprzednim numerze pt. „Fortuna za znaczki i banknoty”, pozwole sobie go opublikować, oto tresć listu:

Grodzisk, dnia 13 sierpnia 2004 r.

Wielmożny Pan
Tomasz bnt Innuendo-Urban
Redaktor Naczelny „TAK”

Wielmożny Panie Baronecie!

Po lekturze Pańskiego artykułu „Fortuna za znaczki i banknoty”, opublikowanego w nr 5 „TAK” (12.08.2004), postanowiłem raz jeszcze przyjrzeć się sprawie, którą poruszył Pan w tym artykule. Potwierdziły się moje przypuszczenia odnośnie nieprawdziwych informacji, o które opieraliśmy się z Łukaszem hr. Nowickim podczas realizacji wyników konkursu zorganizowanego przez Koronę dwa lata temu.

22 listopada 2002 r. MDN ogłosiło konkurs na stworzenie projektów znaczków i banknotów Księstwa Sarmacji. Jak zostałem poinformowany w dobrej wierze przez Łukasza hr. Nowickiego, MDN obiecało wypłacić każdemu twórcy kwotę ok. 30 lt za znaczek i 100 lt za banknot, co dało łączną kwotę 3 350 lt. Informacja ta okazała się błędna.

17 grudnia 2002 r. (organizator konkursu, MDN Jan bar. Stadnicki, opuścił już wówczas Sarmację) na sarmackiej liście dyskusyjnej stwierdziłem o nierozstrzygnięciu konkursu oraz przyznaniu Łukaszowi hr. Nowickiemu nagrody specjalnej w wysokości 150 lt. Fakt ten – z uwagi na upływ czasu – umknął mojej i autora uwadze, zatem 30 lipca 2004 r. wypłaciłem Łukaszowi hr. Nowickiemu kwotę 3 350 lt. W dniu wczorajszym, tj. 12 sierpnia 2004 r. poinformowałem Łukasza hr. Nowickiego o zaistniałej pomyłce. Tego samego dnia dokonał on przelewu wspomnianej kwoty na konto Korony, co zamknęło – jak sądzę – sprawę.

Kończąc, pragnę pogratulować Panu wnikliwości oraz życzę dalszych sukcesów w pracy dziennikarza.

Z wyrazami szacunku, (—) Piotr Mikołaj, Książę Sarmacji

metadane
autor: Tomasz Urban et al.
opublikowano: Sarmackie Szalety Publiczne, 3 października 2004
link: https://old.wandystan.eu/muzeum/wc/index.php?co=tak&numer=6