CzWand 2008 Przybysz

Czerwony Wandystan Nr 11, 01 luty 2008

Publicystyka -

Anastazja Schafa:
Z Ciekawostek Socjologiczno-Przyrodniczych
Przybysz




Kiedy się zjawił, wielu dręczyło pytanie - skąd On się tu wziął? Czy to Michaś sprowadza sobie młodych chłopców do zabawy, a oni potem wydostają sie z tych jego różowych kajdanek i wymykają sie spod kontroli? Ale niektórzy Go już znali - ba, nawet sugerowali wizytę w naszej pięknej ojczyźnie, aby mógł rozwinąć się kulturalnie i intelektualnie. Aby miał okazję wychylić główkę ze swojej ciasnej skorupki i pooglądać trochę świata. Poużywać wolności słowa i przekonać się, że w Wandystanie za odmienne poglądy nie wykonuje się egzekucji - co najwyżej się osobnika reedukuje.

No więc przyszedł, poużywał, narobił hałasu i poszedł. Wygłosił kilka bystrych uwag, opowiedział parę celnych, autorskich dowcipów, po lekturze których towarzysz Perun zadławił sie ze śmiechu, po czym uznał, ze misja nawracania zakończona. On przyniósł do nas najjaśniejsze światło, jakie kiedykolwiek Lud wandejski widział, a ów Lud niewdzięczny nazwał je ciemnością (choć - trzeba przyznać - zauważył).

Do znudzenia uświadamiał nam, że jesteśmy obleśnymi komuchami. Tak, jesteśmy, wiemy o tym doskonale. Wszystko, co robimy, jest niskie i złe. Nic dziwnego, że ten szlachetny młody człowiek długo nie wytrzymał wśród takiej czerwonej hołoty, w towarzystwie takiej bandy brudasów.

Zdążył dać wyraz doskonałemu zrozumieniu zasad funkcjonowania mikronacji, błyskotliwemu poczuciu humoru, niezwykłemu polotowi i wyobraźni. Jego umysł przewyższa umysły nas wszystkich, z towarzyszem Wandą włącznie, w zdolności wspięcia się na wyżyny abstrakcji.

Zdobył ogromną popularność, choć nie zawsze go doceniano. Osiągnął świetny wynik pod względem ilości komentarzy, niestety często niesłusznych i krzywdzących. Jedna z jego wypowiedzi - "Dobra, a teraz powiecie mi co to jest bukkake, bo jak wpisuje w google to jakieś erotyczne pozycje się wyświetlają, a ja zaraz wyłączam takie coś" - zapisze sie złotymi zgłoskami w pamięci pokoleń. Zaprawdę, wielki to człowiek, który powinien być dla nas wszystkich wzorem.

Podsumowując: Wandystan koffusia Rainerka!*




P R Z Y P I S od redakcji:
Chodzi tutaj o Rainera von Steinberg (narodowca z Micropolis) i jego wyczyny w Wandei Ludu