Historia SBU

Historia jednostki

Początki

Początki oddziału sięgają czasów powstania poligonu atomowego SAL na terenach Zongyi Ludowej. Próby z bronią jądrową przeprowadzane na tamtych terenach, oprócz widocznych skutków w postaci grzybów atomowych, przyniosły też niespodziewane efekty. Zwierzęta tam mieszkające, w wyniku napromieniowania radioaktywnego zaczęły mutować i ewoluować w tempie niespotykanym dla ludowej nauki. Najpierw nastąpił zasadniczy przyrost masy zwierząt o jakieś 40000% w stosunku do masy początkowej. Później ewolucję przeszły same umysły zwierząt. Mutanty potrafiły nauczyć się czytać, pisać, mówić i tańczyć. Na sam koniec przyszedł rozwój arsenału ofensywnego zwierząt. Wykształciły się wtedy charakterystyczne dla nich cechy, takie jak np. lasery w oczach, ogniste podmuchy, czy też tytanowe pazury.

Potwory objawiły się w rok po zamknięciu poligonu. Zaatakowały one wówczas mur przy Rajńskiej Strefie Buforowej. Ataku nie zdołano odeprzeć, zwierzęta zdemolowały półkilometrowy odcinek muru i wycofały się na z góry upatrzone pozycje po wandejskiej stronie. Akcja ta zainteresowała szefostwo Sarmackiej Armii Ludowej. W swym niepojętym geniuszu tow. Wanda postanowił włączyć potwory do swych oddziałów. W tym celu wyprawił się na poligon. Krótka rozmowa z przywódcą bandy na temat dzieł zebranych Lenina przeciągnęła potwory na stronę Wandy.

Oto major Godzilla i jego ogniowy podmuch.

Major Godzilla dmucha ogniem

Pierwsza krew

Krótko po sformowaniu batalionu przyszedł czas na jego chrzest bojowy. Miało to miejsce w Scholandii, gdzie oddział miał za zadanie odbić zakładników przetrzymywanych w wandejskiej ambasadzie w Szkolinie. Akcja przebiegła pomyślnie, jedynym efektem ubocznym było zdemolowanie pięciu okolicznych przecznic miasta.

Oto zdjęcie z tej akcji.

Godzilla i Mechagodzilla odbijają zakładników

Dalsze losy

Od tej pory Specjalny Batalion Uderzeniowy traktowany był jak elitarna jednostka SAL, zdolna walczyć w każdych warunkach z każdym przeciwnikiem. Nadzwyczajne zdolności żołnierzy i specjalnie dobrany trening czynił z nich postrach na polach bitew od Morvanu po Al Rajn. Nie było na nich mocnych, przeciwnicy często na sam ich widok uciekali w popłochu. Warto zaznaczyć, że SBU w swej historii przegrał tylko jedną bitwę, a to tylko dlatego, że oddział wcześniej pochlał i pojechał.

Trening judo, zdjęcie archiwalne. Widzimy (od prawej) mjr. Godzillę i kpt. Mothrę.

Godzilla i Mothra trenują judo