Abdykacja Raula I

Gebrudern und schwestern!

Ostatnie dni i tygodnie przyniosły wiele zmian w funkcjonowaniu Stolicy Wandowej. Moja aktywność ojcowska znacząco spadła, co związane było z urlopem na pustynii Negev, w jurcie mojego znakomitego poprzednika Urbana I. Te wielki wandolog, filozof i wiarołomca na nowo naświetlił mi wiele spraw związanych z Wandą i świeckością. Codzienne medytacje i rozmowy z widmami Żenady, Krystyny i Broni dodatkowo utwierdziły mnie w przekonaniu o konieczności reform w Świeckim Kościele Wandejskim.

Nadchodzi czas zmian. Zmian którym mogą podołać młode i niewinne (stosunkowo) umysły. Dlatego Świecki Kościół potrzebuje nowego pasterza, człowieka dynamicznego i dyspozycyjnego. Rozumiem porzeby Ludu, dlatego też zrzekam się z dniem dzisiejszym godności papieskiej. Liczę na to, że Konklawe wybierze godnego następcę, człowieka który poprowadzi nas przez wyboistą drogę ku Wandwanie. Człowieka który otaczając się mądrymi doradcami zachowa własne zdanie na ważkie tematy. Liczę, że Konklawe złożone z największych mędrców v-świata podoła temu zadaniu i dlatego ze spokojem składam swój urząd.

Z ostatnim wandosławieństwem
Raul I
Ekspapież

(LDMW, #6876, 1 listopada AW 2005)