[Alth]

APOKALIPSA WEDŁUG ŚWIECKIEGO WŁODZIMIERZA [Alth 1]

1. Prolog

(1)Ja, Włodzimierz, syn Żelisława, własnymi ręcoma opisuję to, com widział za łaską Wandową (coby nie było, że to jakowa podróba, niee?). (2)Opisuję zasię siedząc w KL Morvenau, 6.9. Anno Vandini 1944, (3)gnębionym będąc przez scholandzką okupację i pijanego strażnika.

2. List do siedmiu gmin bravogirlowców, które są w v-świecie.

(4) Wy-pier-dalać! Wy-pier-dalać!

3. Wizje prorocze.

(5)Siedem butelek (6)Ujrzałem tedy, jak Wanda otwiera siedem butelek, a w każdej inna wódka była. (7)Wanda otworzył pierwszą i wypił. Wanda otworzył drugą i wypił.(8) A że nie chce mi się powtarzać, to dodam, że otworzył trzecią, czwartą i tak dalej aż do siódmej, i wypijał. (9)I całkiem trzeźwy był. (10) Potem zasię było kilka innych wizji, ale one to chyba raczej po tych kiepskich szlugach, (11) które Zdzisiek przemycił do celi, (12) więc przejdziemy od razu do tego, co ciekawe.

Losy Świeckiego Kościoła Wandejskiego (13)Potem wielki znak ukazał się na niebie, i oto wyłonił się Smok barwy kupy. (14)A na smoku jechało nagie Bravogirl, (15) a na czole miało wypisane „Niech żyje Scholandia!” (16)Tedy pojawił się Mirth, syn Wandy, i rzucił w smoka granatem, a smok spadł w otchłań. (17) Lecz oto wyłoniła się piechota dreamlandzka wraz ze scholandzką pancerną kawalerią i przejechali przez Kraj Wandowy, (18)niszcząc, grabiąc, paląc i gwałcąc, a prowadził ich cesarz Leblandii z trzema koronami na głowie – (19)jedną leblandzką, jedną scholandzką i jedną dreamlandzką. (20)A Kraj Wandowy zmienił się w Wielki Ekorzyn i jeno tam chlano i dziewki gwałcono. (21)Nim jednak zdążyli całą wódę wychlać i wszystkie dziewki zgwałcić, (22)Wanda zstąpił na swój kraj i pognał okupantów za morze. (23)I wtedy nastał raj dla tych, którzy wierni Wandzie pozostali. (24)Łaska Wandy ze wszystkimi!

Takaris Altharin