Kryzys

Bruthus Perun

Wstęp

Konflikt rozpoczął się pod koniec maja 2007r. kiedy zaczęło wzrastać napięcie pomiędzy Mandragoratem Wandystanu - autonomiczną prowincją Księstwa Sarmacji a samym Księstwem Sarmacji.

W myśl porozumień zjednoczeniowych Mandragoratu Wandystanu i Księstwa Sarmacji z maja 2006r. Wandystan miał spore przywileje. Przede wszystkim możliwość wyrażenia weta przez Mandragora, co do mianowanych przez Księcia senatorów, nadawanie obywatelstwa i tytułów szlacheckich na terenie Mandragoratu przez Mandragora, a także możliwość zatwierdzania ustaw sarmackich na terytorium MW i posiadanie własnego wojska - Sarmackiej Armii Ludowej oraz możliwość uchylania stanu wyjątkowego na terytorium MW. W maju 2007r., na skutek zmian Konstytucji Księstwa weszły w życie nowe przepisy. M.in. domniemanie obowiązywania ustaw sarmackich na terytorium MW - było to związane z dotychczasowym bałaganem w prawodawstwie wandejskim i miało uprościć prawo. Oczywiście pozostała nadal możliwość uchylania ustaw sarmackich. Pojawiło się jeszcze prawo do prowadzenia polityki zagranicznej przez Mandragorat, o ile nie będzie ona sprzeczna z polityką zagraniczną Księstwa, co miało być sprecyzowane w doktrynie polityki zagranicznej MW, ustalanej w porozumieniu z sarmackim MSZ. Między innymi to stało się zarzewiem konfliktu.

Sarmacka przysięga Towarzysza Peruna

Zanim jednak doszło do sporu o politykę zagraniczną, a później o całokształt rozbudowanych w stosunku do innych prowincji uprawnień MW, miały miejsce inne wydarzenia. Siódmego maja, na liście dyskusyjnej Księstwa Sarmacji, prezydent Bruthus Perun złożył ponowną przysięgę szlachecką. Ponowną, ponieważ pierwsza została uznana przez Księcia za nieważną, ze względu na zmodyfikowanie oryginalnego tekstu i dodanie odwołań do Wandystanu. Druga przysięga składała się z dwóch części: pierwszej, standardowej przysięgi wierności Księciu i KS i drugiej, gdzie odwołania do Księstwa zostały zastąpione odwołaniami do Mandragoratu. Był to początek napięć na linii Grodzisk - Genosse-Wanda-Stadt.

Sarmacki audytor w Wandystanie

Pod koniec maja Książę powołał audytora, który zaczął sprawdzać stan funkcjonowania prowincji. Zajął się m.in. sprawą umieszczania symboli Księstwa na stronach prowincji. Mandragorat Wandystanu, niedługo wcześniej, uznał ustawę o symbolach państwowych, w myśl której symbole Księstwa powinny pojawić się na stronach MW, za obowiązującą na terenach autonomii. Symbole jednak jeszcze nie widniały na wandejskiej stronie i do tego przyczepił się audytor. Audytora posłał jednak w diabły Mandragor Khand i jednocześnie unieważnił obowiązywanie sarmackiej ustawy o symbolach na terytorium MW.

Unia z Sarmacją jako monarchofaszystowska okupacja

Dwudziestego piątego maja, w piątą rocznicę istnienia Księstwa Sarmacji, podczas uroczystości rocznicowych na czacie sarmackim, Mandragor Khand powiedział, że to piąta rocznica istnienia Księstwa w trzecim roku istnienia MW i najwyższy czas na zredefiniowanie oblicza Sarmacji jako federacji niepodległych państw pod berłem Księcia (Brama Sarmacka #2459). Tendencje niepodległościowe były w Mandragoracie coraz silniejsze, zwłaszcza, że przy zjednoczeniu z Sarmacją w 2006r., jedna trzecia mieszkańców MW opowiedziała się w referendum przeciwko połączeniu z KS. Obywatele ci od czasu do czasu wykazywali swoje negatywne nastawienie do Księstwa, określając Sarmację mianem okupanta, a władze Księstwa mianem "reżimu Grodziskiego" - od stolicy Księstwa - Grodziska.

Wysadzenie pomnika w GWS

W piątą rocznicę istnienia Księstwa Rząd Sarmacji odsłonił kilka pomników JKM Piotra Mikołaja, ustawionych w różnych częściach Księstwa. Jeden z nich stanął w Genosse-Wanda-Stadt, stolicy Mandragoratu, które to miasto było jednocześnie siedzibą Sądu Najwyższego Sarmacji (co również było wynikiem porozumień zjednoczeniowych). Wywołało to ostrą reakcję mieszkańców Wandystanu. Już podczas obchodów pięciolecia Sarmacji, prezydent Wandystanu Bruthus bnt Perun ogłosił, że pomnik został wysadzony w powietrze przez Sarmacką Milicję Obywatelską Radykalnych Demokratów, w skrócie SarmaMORD.

Jak się jednak później okazało, pomnik nie został zniszczony, a wybuch doprowadził jedynie do zapalenia trawnika wokół rzeźby. Bojownicy podjęli jednak jeszcze jedną próbę i na początku czerwca Prezydent w "Wandei Ludu" opublikował list od SarmaMORD, z którego jasno wynikało, że pomnik został zniszczony. List był opatrzony komentarzem Peruna, jakoby prezydent sam był świadkiem wybuchu z okien Pałacu Prezydenckiego i że nic nie stało się mieszkańcom, którzy nawet wiwatowali wokół gruzów (Wandea #20070603185026). Nie wszyscy jednak zgodzili się, że pomnika rzeczywiście nie ma. Było to związane z faktem, że zgodnie z obowiązującą inwentaryzacją i umieszczaniem obiektów w systemach informatycznych Księstwa, pomnik stał nadal - tzn. w systemach informatycznych nic się nie zmieniło. Kilka osób uznało jednak, że to słowa tworzą wirtualną rzeczywistość i że publikacja Prezydenta o usunięciu pomnika ma o wiele większą wartość niż rzeczywiste istnienie pomnika (m.in. Skarbnikow w komentarzu do artykułu w Wandei #20070603185026).

Zwolennikiem takiego podejścia był jeden ze zwolenników istnienia pomnika - Diuk Skarbnikow, który jednak uważał, że wirtualną rzeczywistość tworzy się właśnie poprzez publikowanie informacji o konkretnych wydarzeniach. Sam zresztą był kiedyś inicjatorem czczenia pamięci ofiar obozów zagłady założonych jakoby przez wojska scholandzkie w Sarmacji, czego część Sarmatów nie przyjmowała do wiadomości. Na istnienie obozów oczywiście nie ma dowodów, niemniej historia Skarbnikowa została uznana za prawdziwą przez sarmackich zwolenników oddolnego tworzenia rzeczywistości.

Autonomia w zakresie polityki zagranicznej

Następnym problemem była przyznana niedawno MW polityka zagraniczna. MW było zobowiązane do przedstawienia przez Prezydenta, w porozumieniu z sarmackim Ministrem Spraw Zagranicznych, doktryny polityki zagranicznej Mandragoratu. Nie było jednak określonego terminu i pomimo upływu około dwóch tygodni od ogłoszenia możliwości prowadzenia polityki zagranicznej przez MW, dokument nie został przygotowany. Jednak Komisarz Ludowy ds. kontaktów z państwami wirtualnymi, Tow. Keller, opierając się na Konstytucji i nie czekając na doktrynę, która była wymagana przez osobne rozporządzenie Księcia, nawiązał rozmowy z jednym z państw wirtualnych. Zrobił to również bez zgody i wiedzy Prezydenta Peruna, a nawet sam opublikował doktrynę polityki zagranicznej na liście dyskusyjnej MW. Został za to upomniany przez Prezydenta, który nakazał mu natychmiastowe zaprzestanie rozmów i ograniczenie się jedynie do luźnych ustaleń na temat ponownego nawiązania stosunków pomiędzy dyplomacjami.

Niestety, MSZ Księstwa Sarmacji, a także Podkanclerzy drugiego czerwca zaatakowali prezydenta, żądając wyjaśnień na temat prowadzenia polityki zagranicznej bez zgody władz (Brama Sarmacka #2477). Spotkało się to z ostrą reakcją Prezydenta, który tego samego dnia odpowiedział, że nie podlega sarmackiemu MSZ, MW nie prowadzi polityki zagranicznej (wyjaśniając casus Kellera), a doktrynę ustali w porozumieniu, a nie pod dyktando czy pod zwierzchnictwem MSZ (LDMW #13343). To zaowocowało szybkim rozwojem wypadków.

Klub Św. Baylego

Część Sarmatów zaczęła publikować ostre, nieprzychylne komentarze, w których wyrażali swoje oburzenie, jakoby MW było państwem w państwie, działało na szkodę KS i przeciwko władzy książęcej. Pomimo działań władz wandejskich zgodnie z przywilejami wynikającymi z Konstytucji KS sytuacja się zaogniała. Czwartego czerwca prowokatorzy nazwali siebie Bazylianami od założonego przez nich nieformalnego stowarzyszenia Klub Św. Bazylego, które nawoływało do bojkotu wandejskiej prasy, dodawania obraźliwych dla Mandragoratu Wandystanu podpisów w listach na liście dyskusyjnej, a także zwalniania z pracy mieszkańców Wandystanu (Brama Sarmacka #2481). Książę milczał. Trwała wymiana słów pomiędzy Wandejczykami a Bazylianami, w MW mówiło się o odejściu z KS w lipcu.

Propozycja "aksamitnego rozwodu"

Prezydent Perun zaapelował do Księcia o natychmiastowe zabranie stanowiska w sprawie sporu i ataków na Mandragorat, ostrzegając, że w przeciwnym razie uzna, że Książę przyzwala na łamanie sarmackiej Konstytucji. Wezwał również do zdymisjonowania urzędników odpowiedzialnych za nawoływanie do łamania prawa i dyskryminowania Wandejczyków (Wandea #20070604090717). Tego samego dnia Książę i Mandragor opublikowali wspólną propozycję odłączenia MW od Księstwa i ogłoszenia niepodległości Wandystanu, ale miał to być tzw. "aksamitny rozwód", który prowadziłby do powołania "wspólnoty sarmackiej". Kraje wspólnoty miały zezwalać na podwójne obywatelstwo i umożliwiać normalną, obywatelską aktywność na swoim terytorium obywatelom państw ze wspólnoty (Wandea #20070604174901).

Sytuacja była jednak zaogniona do tego stopnia, że wieczorem, po ogłoszeniu propozycji Mandragora Khanda i Księcia Piotra Mikołaja prezydent Perun ogłosił najwyższy stan gotowości w Mandragoracie Wandystanu, zarządzając pełną mobilizację Sarmackiej Armii Ludowej, natężenie działań Służby Bezpieczeństwa - inwigilację obywateli państw obcych na terenie MW i zwiększenie działań wywiadowczych w pozostałych prowincjach sarmackich, a także podwyższenie czujności Milicji Obywatelskiej, która miała legitymować podejrzanie zachowujących się mieszkańców i rekwirować ulotki nieprzyjazne w stosunku do MW (Wandea #20070604215738). Tego samego dnia wypowiedział się również przewodniczący Partii Pracy Sarmacji Tow. Keller, publikując oświadczenie PPS. Keller nawoływał do poparcia równouprawnienia MW w stosunku do KS i zmiany dotychczasowych stosunków na bardziej partnerskie (Wandea #20070604232819).

ciąg dalszy: Zamach stanu