Anhalt

9.png

Ibsenat Anhaltu to jednostka administracyjna Mandragoratu Wandystanu, położona na niewielkim archipelagu wysp pomiędzy Królestwem Dreamlandu, Elderlandem i różnymi egzotycznymi państwami, kawał drogi od Wandystanu kontynentalnego. Jest to też jedyny region, który wszedł w skład państwa wandejskiego w drodze inkorporacji już funkcjonującej mikronacji − Związku Socjalistycznych Republik Anhalckich. Inkorporacja ta dokonała się 25 czerwca 2009 i jedynym powodem, dla którego z natury nieskory do połykania pikseli (casus odrzucenia przez Churał oferty aneksji Tuolelenkki) Wandystan zdecydował się na wejście w ten układ, była żywa nadzieja na to, że młody organizm państwowy będzie jako okręg autonomiczny prosperował i ku obobólnym korzyściom rozkwitnie. Tak się jednak nie stało.

[right]Położenie Anhaltu na mapie mikronacji[/right]

Początkowa współpraca układała się dobrze, jednak szybko okazało się, że potencjał ludnościowy państwa był przez stronę wandejską znacznie przeszacowany. Z czasem nawet założyciel i przywódca państwa zaczął pojawiać się coraz rzadziej. Jedyną osobą, która gotowa była angażować się w działania na terenie archipelagu, był niejaki ob. Maksymilian "Sqadak" Sqader, mieszkaniec Winktown i twórca Sqadak-Techu (złowroga, kapitalistyczna megakorporacja), który jednak źle czuł się w państwie komunistycznym. W związku z tym, postanowił na własną rękę rozwijać przy południowo-zachodnim krańcu głównej wyspy swoją własną retro-futuro-anarcho-kapitalistyczne mikronację na znajdującym się tam kluczu wysepek. Ten stan rzeczy dość szybko doprowadził do krótkiego, acz intensywnego konfliktu, po którym wyspy stołockie przez długi czas pozostawały wyludnione. Reszta Anhaltu, już wcześniej pozostawiona samopas i tylko w niewielkim stopniu zelektryfikowana, bez dopływu środków z pogrążonej w kryzysie ludnościowym metropolii również osunęła się w dość pierwotną egzystencję. O Anhalcie na pewien czas zapomniano, tylko co jakiś czas wysyłając tam z zongyańskich portów ładunek gazet i kilku narkomów. Poza tym wyspa istniała tylko dla SAL, która utrzymuje w interiorze od dawna poligon atomowy, zaś w niesprecyzowanym miejscu na brzegu, bazę morską. Wojsko jednak niczym, co dzialo się poza granicami baz, nie było zainteresowane. W tym czasie jeśli temat wyspy powracał w Churale Ludowym, to tylko w kontekście potencjalnego ostatecznego zerwania z nią, czy to poprzez zadeklarowanie statusu ziem niczyich, czy poprzez wysiedlenie niedobitków mieszkańców i zatopienie lądu...

Nadszedł jednak rok 2011, kiedy Wandejczycy z Wirtuazji przypomnieli sobie o tym, że na odległej wyspie również żyją obywatele Ojczyzny Proletariatu. Wysłano kilka ekspedycji aby zbadać sytuację na wyspie, z której od dawna nie docierały żadne nowiny i odkryto na miejscu sytuację zgoła niespodziewaną.

Mapa Anhaltu z czasów ponownego odkrywania go w 2011 roku
Mapa Anhaltu z czasów ponownego odkrywania go w 2011 roku

Jak się okazało, w ciągu lat braku kontaktu i ingerencji, na wyspach wykształciła się specyficzna kultura ludzi żyjących pośród ruin przeszłych cywilizacji, piszących wiersze, mówiących w licznych narzeczach (specjalnym upodobaniem Anhaltczyków cieszy się węgierszczyzna) i w każdej sytuacji noszących kapelusze. Zachwyceni odkrywcy powoli wkraczali w ten świat dżunglę, przyjmowani przez miejscowych życzliwie. Tak opisywali zastaną sytuację ówcześni podróżnicy:

Anhalt, gdzie drzewa rosną smukłe i wysokie, dzikie kaczki latają zawsze nieco poniżej linii wieżowców, a po ulicach opustoszałych, opuszczonych miast hula wiatr i postmodernizm, przyozdobiony antypatią i zamiłowaniem do ckliwego postneoromantyzmu.

W sytuacji całkowitego zawieszenia prawnego ziem Anhaltu, ostatecznego ich opuszczenia przez ludność rdzenną, deliberacji na temat zatopienia tego miejsca lub wykorzystania go na poligon atomowy zasiedliła go grupa szkodników społecznych: filatelistów, artystów, polilingwistów i emerytowanych kolejarzy, ludzi rozkochanych w pokręconej nomenklaturze, winie i paranoi.

W przypływie dobrego humoru postanowili stworzyć w tej dupie świata miejsce.

Miejsce stało się.

Wandejczycy z kontynentu nie różnili się zasadniczo od Wandejczyków z Anhaltu w sposobie myślenia i w wierze w ideały wandyzmu-żenadyzmu, jednak powstała na wyspach struktura społeczna była specyficzna tylko dla nich. Z tego względu powołano specjalną jednostkę administracyjną − Ibsenat Anhaltu − który ma za zadanie zapewnić mieszkańcom swobodne życie według lokalnych przepisów, pod flagą z dwoma słoniami.

Flaga Ibsenatu Anhaltu − dawniej flaga Bergmaniki Wandei, czyli protoypu dzisiejszego Wandystanu
Flaga Ibsenatu Anhaltu − dawniej flaga Bergmaniki Wandei, czyli protoypu dzisiejszego Wandystanu

Prawna sytuacja Anhaltu nie zmieniła się odtąd [stan na koniec 2015 roku], kontakty jednak są żywsze. Podjęto też szereg działań zmierzających do zapewnienia wyspom dostępu do wysokiej jakości infrastruktury, bez zaburzania lokalnego trybu życia. Wśród zmian na wielką skalę trzeba wymienić przede wszystkim reorganizację systemu urbanistycznego w regionie wysp stołockich − opuszczone ruiny miast Freedom City, Metropolis oraz Tomorrow zostały zaorane, a na ich miejscu zaplanowano nowe, zgodne z duchem socjalistycznym osiedla: Jutro Anhalckie oraz Fridom Gorod. Planowana jest także budowa sieci kolejowej na wyspach, oraz reorganizacja poligonu atomowego.

Miasta Anhaltu

Na głównej wyspie

Na wyspie południowo-wschodniej

W rejonie Wysp Stołockich

Linki

Ibsenat Anhaltu