Strona główna

Witaj na stronie Ibsenatu Anhaltu!

Miejsca gdzie drzewa rosną smukłe i wysokie, dzikie kaczki latają zawsze nieco poniżej linii wieżowców, a po ulicach opustoszałych, opuszczonych miast hula wiatr i postmodernizm przyozdobiony antypatią i zamiłowaniem do ckliwego postneoromantyzmu.

W sytuacji całkowitego zawieszenia prawnego ziem Anhaltu, ostatecznego ich opuszczenia przez ludność rdzenną, deliberacji na temat zatopienia tego miejsca lub wykorzystania go na poligon atomowy zasiedliła go grupa szkodników społecznych: filatelistów, artystów, polilingwistów i emerytowanych kolejarzy, ludzi rozkochanych w pokręconej nomenklaturze, winie i paranoi. W przypływie dobrego humoru postanowili stworzyć w tej dupie świata miejsce.

Tu trafiać będą wyłowione z Listy Dyskusyjnej jałowe koncepcje, odrzucone plany, pozbawione sensu inicjatywy, durnawe opowiastki, wyrzucone na śmietnik historii tradycje.

Miejsce stało się.

mordy anhaltu

Ludzie w kapeluszach:

Majkowski

Na zdjęciu niejaki Majakowski, fajny ma kapelusz.