Antyalkohol

Co to za wesele, na którym brak alkoholu (…) Przepżechowicz wstaje. Zaczyna przemawiać do gości (…) w pięć minut przekonuje stu pięćdziesięciu pijanych biesiadników o szkodliwości spożywania alkoholu. Wesele trwa do rana.
tow. Wanda [Khnd]

Plakat antyalkoholowy „НЕТ!” Wbrew szkodliwej propagandzie przemyconej do głównego nurtu myśli wandejskiej, alkohol był zawsze potępiany przez tow. Wandę. Alkohol jest narzędziem wykorzystywanym przez burżujów i obszarników do uzależnienia i kontrolowania klasy robotniczej. Prawdziwy wandejczyk nie pija alkoholu, wykorzystuje go jedynie technicznie lub w przemyśle.

Antyalkohol jest jednym z osiągnięć wandejskiej myśli technicznej. Zastępuje alkohol w celach spożywczych, nie powodując negatywnych skutków ubocznych. Produkowany zarówno w formie wysoko- jak i niskoprocentowej, w gorzelniach, browarach i winnicach, uodparnia zdrową tkankę narodu wandejskiego przed spiritusową, wódczaną i piwną - jednym słowem alkoholową trucizną.

Pomimo tego, w Wandystanie liczne gorzelnie produkują alkohol etylowy do celów przemysłowych i na eksport - obrót nim jest jednak ściśle regulowany i zastrzeżony dla podmiotów państwowych.