Prezydenckie Archiwum Pasty

papórzka

Archiwum tekstów mikronacyjnych, które nadają się, by zostać kopipastami. Nowe eksponaty umieszczamy na górze, każdy z podanym odpowiednim źródłem.


Sprawa jest taka. Jestem rzymskokatolikiem, czyli wyznaję Religię realną. Natomiast w mikroświecie religia ta występuje pod nazwą rotrio-katolickiej, czyli jest to odzwierciedlenie tej realnej wiary. Zatem mój odpowiednik w v-świecie wyznaje tę drugą, co w zasadzie odzwierciedla pierwszą.

(sos)


Słyszałem już różne rzeczy i to akurat jest jakiś kwiatuszek, jakby komplement. Jestem leszczem. To zapytam na serio: po kiego wała ta banda wandejsko-cipowych dziwolągów, pedałów i zjebów za mną non stop łazi i komentuje moje wątki? Nie macie się oczywiście czym zajmować, prawda? Gdy byłem na urlopie to jakoś stroniliście od dyskusji, nie wszczynaliście nowych tematów. Gdy wróciłem z urlopu to do czytania za wiele nie miałem. Nic nie wytwarzacie i nie robicie niczego pożytecznego, dlatego za "leszczem" łazicie i dostajecie szału różnych części ciała na słowa o pedałach, pierdoleniu Wisły i innych pierdołach, które piszę dla beki z takich fanatyków, jak to trafnie Aluś napisał. Szukacie sensacji, a w Dreamlandzie sensacja i świeżość to ja. Ale bez obaw, będę Was zostawiał sam na sam z tym rozmymłanym gangsterem, centralistą i kontrolerem Alfredem, aby Dreamland mógł być potęgą, a Wy moglibyście rozwijać tu swoje pasje i zainteresowania, które przecież macie, i które ja Wam uniemożliwiam rozwijać, albo jak mówi Premier, zabieram miejsce, wszystkie fotele jakie się da. Bo macie te pasje, nie? Bo chcecie zajmować te fotele, co ja zwalniam, nie? Pokazał to przecież fotel Marszałka Parlamentu. Wszyscy się na niego stadnie rzucili. Tajwański lub ukraiński parlament - deputowani się okładali po mordach, aby zająć mój fotel. Na to nie dało się patrzeć bez zimnego piwka i popcornu. Takie ten fotel miał branie. O innych nawet nie wspomnę. Bóldupicie, bo jest mnie za dużo, że do kostek mi nie sięgacie. Ale reagując na to nie chcecie sami rosnąć tylko obciąć mnie, bym był równy Wam, karzełkom. To jest Wasza recepta na rozwój Dreamlandu - pierdolenie o niedojebanej Wiśle czy innych chujostwach, które z życiem Królestwa mają tyle wspólnego, co Ipanienko z szlachectwem. A Alfred się z tego cieszy, ponieważ jest spokojny, że nie jesteście kreatywni, bo to do bólu kontrolowalne jest. Cieszy się, że ma za poddanych takie cipy. Kreatywność i brak kontroli nad nią go przeraża, bo to człowiek, który musi mieć nad wszystkim bezpośredni nadzór. Ktoś tu pisał o jakiejś biznesnacji. Nie czytałem tego wątku, ale jakby przyrównać Dreamland czy zlikwidowaną WKE do biznesu, to Alfred chce je prowadzić jako samozatrudniony - mieć nad wszystkim bezpośrednią kontrolę i robić po swojemu. Takie firmy nie rozwijają się. Zostają małymi firmami, a ich właściciel haruje od rana do wieczora, narzeka na brak wolnego czasu i na wszystko, co inni mogą wymyślić, bo on jest najważniejszy i najmądrzejszy. Wszystko ma być tak, jak on chce. W jego rachunku takie cipeczki jak członkowie bandy wandejsko-cipowej to zera. Zera są wygodne, ani nie pomagają, ale co ważne, a może najważniejsze to nie przeszkadzają, nie wymądrzają się, broń Boże nic nie tworzą na boku. Z Was są takie zera. I będziecie za mną tu łazić, zaczepiać, wydurniać się, ilekroć będę coś pisał, na co zorganizowana grupa przestępcza Alfreda będzie kręcić nosem.

(sos)


Ulepszony ustrój pod względem gospodarczym demokracji. Oczywiście wasze poglądy są przeciwne i wolicie ograniczenia gospodarcze. Ponadto wypowiedź świadczy że faktycznie jaskiniowcy z prehistorii nie umarli, a jedynie zmienili nazwe na

,,komunistów''.

(sos)


[Urban] - a gdzie jest napisane, że ja się będę cesarzem ogłaszal? Z lubością obserwuję, jak od dnia, gdy Kefas ci powiedzial o Valhalli srasz pod siebie i normalnie k*** maniakalnej dostajesz. Az mi sie cieplo robi. I jedno jeszcze - ja KS nie zdradzam. Zostaje w KS. Poza tym, o calym projekcie od poczatku wie Kefas, nie nazwalbym tego zdradą. Diuku z importu. Valhalla, o ile powstanie, nie wroci do KS w drodze jaka uczynil to Wandystan. Kwestia honoru. Wiesz co to?

(sos)


O tym właśnie mówię. I co? Przytkało? Może by Pan Minister Kultury raczył ją nabyć, a dopiero później wypowiadać się publicznie? To by bardzo wiele pomogło w realizacji apelu Premiera o wzajemny szacunek, który wciska mi Pan przed oczy, a sam gówno, jedno wielkie czarne gówno z tego rozumie. Bez wulgaryzmów da się żyć, bez tego niezwykle prostackiego stylu wypowiedzi też. Ale jak ma to do Pana dotrzeć, skoro nie rozumie Pan nawet tego, co Pana kolega z partii do nas wszystkich mówi, w tym także do Pana. A jeśli jego Pan nie rozumie, to co dopiero mnie, "buca". Krzyżyk na Panu trzeba tu postawić, bo innego wyjścia nie ma. W Stajniach Książęcych przy wywożeniu gnoju spod koni mogę Pana zatrudnić, bo do innego zajęcia to Pan się nie nadaje. A tam, przy taczkach gówna, mógłby sobie Pan mówić co by tylko chciał. Ani ludzi, ani zwierząt by to nie obchodziło, a jakby się ogierom nie spodobała Pańska mowa, to by z kopyta Pana potraktowały czasem. Bo chyba nigdy Pan nie dostał jeszcze za takie chamskie pyskowanie.

(sos)


A i Gaston jak zwykle mnie zignoruje bo to tchórz, to tylko mu powiem ostatnią rzecz. Skoro Suderland należy do IV świata Polinu, a my do V świata Polinu, to ty z pewnością jesteś z VI świata Polinu który przypadkiem przez pierdnięcie krowy wylądował w I świecie Polinu, lecz twoje myślenie zostało z VI świata Polinu.

(sos)


Drogi Panie Torkanie Ingawaar,

moje pisanie długich tekstów kursywą, świadczy o moim poziomie inteligencji, który jest wysoki. Taka wiedza kulturalno - humanistyczna, wręcz polityczna jest potrzebna do sprawowania takiej funkcji na poziomie federalnym.
Poziom języka ludzi z Komunistycznej Partii Dreamlandu świadczy o tym, że komuniści są po prostu ludźmi prostymi, którzy myślą, że będą rządzić za pomocą dyktatury proletariatu.

Ja człowiek elokwentny, chciałem nawet być z liberałami, ale po dłuższym zastanowieniu żeby być jak wyżej to trzeba się poświęcić. Klub Polityczny św. Augusta to partia, która wie czego chce.

Podsumuwując, język świadczy o człowieku.

(sos)


Wasze oburzające zachowanie jest poprostu jest poprostu karygodne nie bedzie to już dużej tolerowane .

(sos)


No nie to już jest poprostu przesadza albo się ogarniesz w tej chwili albo zgłaszam to do prokuratury i posiedzisz sobie przez najbliższe kilka miesięcy w królewski więzieniu

(sos)


Pan jest kretynem czy tylko takiego udaje? Po swoim ostatnim poście w tym temacie upadł pan na głowę czy może jakaś choroba głowy Pana dopadła? Najpierw napisał pan, że w ciągu miesiąca się odniesie, a teraz jakieś żale? Jakoś po wydaniu ordonansu żadnych pretensji nie było... Owszem, nie bezpośrednio, bo na różnych priwach i mniej oficjalnych kanałach mieliście wciąż do mnie pretensje. A teraz się nagle odwidziało ordonansu? Żaden problem, uchylę go i uczynię nielegalnym wszystko co dotyczy tego tematu. Dorośnijcie i nie zachowujcie się jak pajace...

(sos)


Sarmacja winna byc dumna z tego, ze nie mam tu opa, banowalby za laerstwo ^.^ To nie jest wcale smieszne ;) To raczej zalosne, co chocby MAP zrobil. Ale wybaczam mu. Kazdy ma prawo sie mylic. zreszta twoje dziecinne zachowanie w tej chwili tutaj przypomina mi, dlaczego puznalem cie za osobe niewarta prywatnych kontaktow. (facepalm jak stąd do Leblandii, wzdycha i wraca do muzyki) Twoj problem jest taki, iz uwazasz, ze chichrając się jak galerianka z Rózowych Tarasów w Wandokabanie udajesz wyższośc nad ludxmi, którzy patrząc się na ciebie, pukaja się w czoło, jak można byc takim tępym. Zapewne jednym z powodów jest fakt, ze ty niby jesteś ą ę bo ukończyłeś/jesteś na studiach. Niby masz rację... tylko w dzisiejszych czasach każdy może być studentem, więc to żadna nobilitacja. A jeśli chodziłeś przedtem do liceum, to tym bardziej nie jest to powód do dumy. Zresztą, co ja będe tu zaczepiał Prezerwatyw, jak MAP nie gorszy. Zresztą jak wszedłe tutaj dzisiaj, to miałem wrażenie, że nie jestem na czacie sarmackim, a na akis tajnym spotkaniu kosmitow/dresów/kosmicznych dresów. Oczekiwałem tutaj ludzi z ikronacji a nie dzieciaków chichrających cię z powodu tego że wróbelek przeleciał któremuś z nich przed nosem.

(sos)

макароны