Ambaras

Najkrócej rzecz ujmując, ambaras reprezentuje państwo które go wysyła w państwie, które go przyjmuje. Sprawa jest o tyle bardziej skomplikowana, że taki reprezentant dyplomatyczny może mieć różną rangę, a ambaras jest tylko najwyższą.

Przed wysłaniem ambarasa wypada zapytać się odpowiednio umocowanych przedstawicieli państwa przyjmującego, czy aby nie mają nic przeciwko konkretnej kandydaturze − nazywa się to prośbą o udzielenie agrément.

Do ambarasa zwyczajowo zwraca się per ekscelencjo, co brzmi trochę nadęcie i żałośnie. Ale tak się przyjęło, a twórca wandejskiej szkoły dyplomacji, tow. Keller, o którym mówiono że potrafi tak kopnąć w dupę przedstawiciela zagranicy, że ten jeszcze będzie za ten zaszczyt dziękował, nauczał że tego rodzaju form trzeba przestrzegać.

Monarchofaszyści nazywają ambarasa ambasadorem, ale to głupie i deprecjonujące, bo ambasadorem to można być na przykład marki Innuendo.