[I Mchs]

[1] Świecki Dawkins wyszedł na pole i do kołchoźnika wywrzeszczał: [2] "Każdy płód mniej jest człowiekiem niż dorosła świnia!" [3] Wielką to wywołało schizmę w obozie świń [4] Zwłaszcza te młodsze ostro się wkurwiły porównaniem do ludzi. [5] "Najpierw nas, kurwa, Orwell w książce opluwa" [6] "Potem w komiksie Maus gramy wrogów myszy" [7] "A teraz nam stary pan mówi, żeśmy bardziej ludzkie od płodów" [8] Płody także wściekły się niezmiernie [9] Dzwonią do Wandy, i mówią tak: [10] Wando, do chuja, my jesteśmy płody, [11] My mamy DNA ludzkie, fajniejsze od świnek [12] Co mamy zrobić Dawkinsu, by nie obrażał nas więcej? [13] Na co Wanda: luzujcie poślady [14] Dajcie se siana, na luz wrzućcie, wychylcie kielonka [15] Świnie są fajne i miłe, Dawkins lubi spacery [16] Wszyscy się kiedyś spotkamy na połoninie miłości.