[Czrn 1]

Objawienie Przemysława Przybyła. (Czrn 1)

(1) Szedł oto kiedyś Przemysław Przybył przez góry Gnomii z Almery Baridajskiej to zacnego miasta Wałbrzych. (2) I szedł sam, piechotą, żywiąc się napotkaną zwierzyną, (3)a unikał on też ludzi i kontemplował. (4) Kiedy zaś zbliżał się do granicy Ziemi Gnomiej przysiadł on przy kamieniu i zaczął myśleć. (5)A że głód mu doskwierał, bo nie jadł od dni dwu, myślał jeszcze intensywniej. (6) Wtedy to odezwał się głos z pod kamienia. Wołał on: "Przemysławie, zacny Gnomie !". (7) Odpowiedział mu: "Ktoś ty! Coś ty!". (8) Głos zaś na to: "To ja, Wanda ! Przekazuje ja tobie, co miał obyś Ci przekazane! (9) Otóż lud twój żyje w niewoli i wróg go gnębi alkoholem niskoprocentowym, zabraniając mu pić wódki. (11) I jako ja Ci powiadam, idź do Wałbrzycha i głoś tam nowinę, (12) że Gnomy to naród wolny i ma prawo być samodzielnym. (13) I powiedz im, żeby zebrali się w grupę i ruszyli do Gnomina tam głosić prawdę. (14) I Ty masz im przewodzić, a oni niechaj krzyczą "Wypierdalać ! Wypierdalać !" (15) A wtedy Scholand przejrzy na oczy i naród wasz wolnym będzie." (16)Przemysław odparł mu zaś: "Wspaniała to nowina, jakoś rzekł tak uczynię."

(17) I poszedł on do Wałbrzycha głosić nauki Wandy

Czarnecki Michał