AbOvo12

Ab Ovo nr 12 - fragment

Michaś Winnicki - Burżuazja antysejmowa atakuje

Sarmacki system władzy należy do najstabilniejszych w v-świecie. Stworzona przez Księcia konstrukcja działa w niemal niezmienionym kształcie od powstania państwa. Wczoraj pojawiła się jednak propozycja zasadniczej zmiany tego systemu. Minister Czekański, szczegółowo opisany w ostatnim numerze, zaproponował zniesienie Sejmu, którą to propozycję uzewnętrznił na stronie www.sejm-nie.sarmacja.prv.pl . Oczywiście nie byłby Minister sobą, gdyby nie dokonał delikatnego zapożyczenia- w tym wypadku grafiki autorstwa Marszałka Zielińskiego,co po ubiegło tygodniowej próbie stania się bez decyzji władz organem KPS specjalnie nie dziwi.

O mrocznych postępkach Ministra rozpisywał się nie będę- wiele już na ten temat powiedziano. Choć nie można wykluczyć jego v-przynależności do v-loży masońskiej lub innej organizacji tego typu. Biorąc pod uwagę jego wpły...ale miało być o treści programu, nie o jego Autorze.

Otóż proponuje Minister zniesienie Sejmu. W zamian, jako alternatywę, proponuje Minister nic. Nie jest to, przyznajmy, specjalnie obfita propozycja, ale cóż- zawsze jakaś jest. Nie można baronowi Czekańskiemu zarzucić w tej sytuacji czystej destrukcji. Po przeanalizowaniu zawartości jego strony ( www.sejm-nie.sarmacja.prv.pl ) nie można mu też odmówić całkowitego braku racji. Całkowicie zrozumiałe jest oburzenie Ministra na fakt niskiej produktywności Sejmu. 20 % dorobku prawnego Księstwa- to wynik niezwykle niski świadczący oczywiście także o wysokiej jakości Księcia, jakiego posiadamy. A jakość władcy do dla v-państwa kwestia niezwykle istotna, co poznać można porównując naszą Sarmację z jedną z jej sojuszniczek- nabzdyczoną i pretensjonalną jak sam jej Król.

Są oczywiście także inne zarzuty do posłów. Pan Wasilewski na ten przykład olewa sobie równo posiedzenia organu, w którym zasiada. To jednak nie jest argument przeciw organowi, a przeciw Panu Posłowi i mieć należy nadzieję, że wyborcy wezmą ten fakt pod uwagę w kolejnych wyborach zastanawiając się po 3-kroć zanim oddadzą swe głosy na Sarmacką Partię Leniwą. Przepraszam- zapomniałem o Marszałku Zielińskim, którego jako żywo leniwym nazwać nie można. Marszałek robi kawał dobrej roboty (jak dobrej, już wkrótce się przekonamy), tyle, że jako wiceminister, nie Poseł. Poseł Łaski zresztą też poszedł ‘w ministry’ i takim sposobem mamy compatibilitas w miejsce incompatibilitisu , wszystkich Posłów out zamiast wszystkich Posłów in, wreszcie Księcia prawodawcę, któremu jak tak dalej pójdzie żyłka z przemęczenia pęknie.

O ile jednak można się zgodzić z krytyką, jaką Pan Czekański wysuwa, o tyle z postulatem likwidacji Sejmu zgodzić się nie sposób. Byłoby to w mojej opinii wylaniem dziecka z kąpielą. Sejm oprócz swej funkcji prawodawczej pełni też niezwykle istotną rolę ubarwiacza szarawej czasem sarmackiej sceny politycznej. Dzięki wyborom, co jakiś czas ‘coś’ się w naszym życiu politycznym dzieje, trwają starcia, dysputy, padają nowe pomysły. Owszem, w ostatnich wyborach tak nie było, zainteresowanie nimi było nikłe, ale od tego czasu troszkę wody w Narwi upłynęło, czyż nie? Pojawiło się kilka nowych Partii, bojowi liderzy (Panowie Gloniasz i Avistak toczą brawurową walkę na liście już od dłuższego czasu- cóż to będzie w wyborach!) ,jednym słowem życie polityczne zdąża ku ożywieniu! W najbliższych wyborach można się zatem spodziewać emocji i sporej frekwencji. Bez walki wyborczej, jaka łączy się z istnieniem Sejmu, w polityce sarmackiej zrobi się po prostu nudno.

Konieczne są reformy- wydaje się, że reformy nieskomplikowane. Przede wszystkim ABSOLUTNY zakaz łączenia stanowisk rządowych z poselskimi. Poseł powinien koncentrować się wyłącznie na pracy parlamentarnej. Po drugie- wprowadzenie instytucji Premiera. Byłby on powoływany przez Sejm na wniosek Księcia i po każdych wyborach do Sejmu jego działalność byłaby weryfikowana w drodze sejmowego głosowania nad absolutorium. W razie jego nieuzyskana konieczne byłoby wyłonienie nowego Premiera. Konieczne jest też wyznaczenie stałych dni pracy Sejmu i obowiązku obecności na posiedzeniach. Może i coś jeszcze, ale w końcu ja tu jestem od rewolucji a nie od myślenia- niech więc mądre głowy myślą, a ja potem skrytykuję.

metadane

autor: Michaś red. Winnicki
opublikowano: przed 2006